O Popku ostatnio było głośno w kwietniu, kiedy to pokonał Jacka Murańskiego podczas gali Prime MMA 18. Teraz mężczyzna powrócił z piosenką, jednak nie do końca w swoim stylu. Postawił bowiem na przeróbkę słynnego hitu "Bohemian Rhapsody". Co na to internet?
- Sprawdź, kiedy jest Prime MMA 19
Popek w emocjonalnym coverze
Nie da się ukryć, że podczas trwania swojej kariery, Popek miał na swoim koncie wzloty i upadki. Wśród jego najgłośniejszych afer zdecydowanie trzeba wymienić, filmik z psem, przez który muzyk zrobił sobie przerwę od występowania w sieci. Po powrocie wrócił jednak do freaków i imprezowego stylu życia.
Początkowo Mikołajuw deklarował, że nadeszła zmiana, a on sam ma czyste sumienie, o czym wspomniał podczas wywiadu za kulisami programu Tańca z Gwiazdami. Okazało się jednak, że stary styl życia powrócił i Popek pojawiał się w towarzystwie imprezujących freak fighterów.
W ostatnim czasie mężczyzna opublikował przeróbkę piosenki "Bohemian Rhapsody", w której śpiewa, załamując głos. Przez całe nagranie w ręku trzyma najprawdopodobniej butelkę z alkoholem, który co jakiś czas popija i wylewa.
Treść piosenki
Warto zaznaczyć, że wyśpiewywane słowa przez Popka raczej nie łączą się zbytnio z oryginałem. W swojej własnej treści Mikołajuw opowiada o trudach swojego życia. Podkreśla, że mama go zostawiła i to spowodowało, że zszedł na złą drogę.
Wspomniał między innymi o swojej skaryfikacji, której miał dokonać z bólu psychicznego. Wyśpiewał również wersy o swoim uzależnieniu od używek i wyznał, że od zawsze był sam. Niektórych zdań nie da się do końca zrozumieć, gdyż są nieco niewyraźne. Jak zwykle zdania internautów są różne i często ich charakter jest satyryczny:
Można się śmiać, że zmienił leki, że popił alkoholem, że zachował się tak czy inaczej. Ale czasem za takim zachowaniem stoi coś znacznie głębszego. To wygląda jak wyrzucenie z siebie żalu, rozczarowania i emocji, które gromadziły się przez lata. W pewnym momencie po prostu się ulało. I zamiast śmiechu pozostaje raczej smutek, bo widać, że za tym wszystkim kryje się człowiek, który od dawna coś w sobie nosił. Smutne
