Ostatnio wypuszczona piosenka przez Popka zebrała wiele różnych opinii, jednak większość z nich mężczyznę po prostu wyśmiewała. W ostatnim odcinku podcastu Szalonego Reportera i Arka Tańculi panowie przedstawili prawdziwe znaczenie tego tekstu.

Popek wyznał szokującą prawdę

Nie da się ukryć, że cover Popka "Bohemian Rhapsody", a właściwie przeróbka przyniosła przede wszystkim sporo komentarzy, które wyśmiewały tekst wyśpiewywany przez rapera. Teraz jednak okazuje się, że owa treść miała znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać.

Szalony Reporter w swoim podcaście z Arkiem Tańculą zdradził, że jakiś czas temu przeprowadzał z Popkiem wywiad. Ten przyznał wówczas, że miał możliwość, by nie dopuścić do śmierci swojego ojca, któremu ktoś odebrał życie. Problemem była jednak ich wspólna przeszłość.

Mikołajuw miał od małego być pomocnikiem w kradzieżach swojego ojca, który nigdy nie traktował go, jak syna, a raczej wspólnika w przestępstwach. W momencie, gdy miał potwierdzić jego katom, że jest to jego rodzic, nie zrobił tego, gdyż ojciec po raz kolejny nazwał go ziomkiem, a nie synem. Całość wstrząsającą treść Szalony opowiedział w podcaście.