Mariusz Pudzianowski oskarżył organizację KSW o brak wypłaty za ostatnią walkę z Eddiem Hallem. Legendarny polski strongman zapowiedział, że sprawa trafi do sądu.
- Sprawdź kartę walk FAME 33
Pudzian zapowiada pozew
Mariusz Pudzianowski przez całą karierę był wierny organizacji KSW. O ostatnim występie będzie chciał jednak jak najszybciej. Hitowy pojedynek z Eddiem Hallem przegrał po zaledwie 30 sekundach.
Po pojedynku przyszedł czas na pierwsze kontrowersje. Polak uważał, że otrzymał kilka uderzeń w tył głowy. Ponadto wyznał, że za swój występ nie otrzymał pełnego wynagrodzenia. Mariusz Pudzianowski w wywiadzie z "KG13" nie ukrywał rozgoryczenia i przyznał, że wciąż czeka na pieniądze, mimo że wspomniana walka miała miejsce 1,5 miesiąca temu.
Nie jest uregulowana. Nie jest to żadna tajemnica. Na razie to jest tylko takie miganie. Do dnia dzisiejszego zapomnieli, że coś fajnego było.
Zawodnik nie chce już polubownie załatwiać sprawy. Zapowiedział skierowanie na drogę sądową, a nad wszystkim mają już pracować jego prawnicy.
Popsuło się troszeczkę. Ci, co śledzą moje social media wiedzą dokładnie, o co chodzi. Czyli można powiedzieć, zachowali się jak nie przystało na biznesmenów. No i jest, jak jest. A sprawa zapewne znajdzie swój wątek w odpowiednim miejscu […] Czas pokaże na to wszystko. Już moi prawnicy nad tym wszystkim pracują. No i czekamy
Mimo otwartego konfliktu z dotychczasowym pracodawcą "Pudzian" planuje jeszcze wyjść do klatki. W planach ma stoczyć kilka pojedynków.
Na chwilę obecną jeszcze nie wiem gdzie, ale jeszcze z dwa, trzy razy na pewno wyjdę do klatki. Tak sobie po prostu powiedziałem, że jeszcze dwa, trzy razy – pięć dych na plecy wejdzie i wtedy powiem już dziękuję z zawodowym sportem. Trenował na pewno będę jeszcze cały czas, jak długo dopóki mi zdrowie na to wszystko pozwoli i siła i chęci będą na to. Chęci jeszcze są, zdrowie jest, więc to robię, ale już ze sportem zawodowym maksymalnie rok, półtora i skończę

