Przed Denisem Labrygą niedługo stoi chyba najtrudniejsze wyzwanie w jego dotychczasowej karierze. Jego przeciwnikiem na najbliższej jubileuszowej gali FAME MMA 30: ICONS będzie Makhmud Muradov, czyli zwycięzca wielkiego turnieju o Mercedesa. Wczoraj o Denisie było głośno z nieco innego powodu.

Labryga zaatakował Cameraboya

Niedawno Adrian Cios zaprosił do swojej willi na Cyprze kilka znanych osób ze świata freak fightów. Wśród nich znajdował się m.in. Popek czy wcześniej wspomniany Cameraboy. Dla influencerów była to idealna okazja, aby podczas imprez odpalać streamy na kicku, podczas których działy się przeróżne rzeczy.

Na jednym z nich Cameraboy powiedział, żeby Denis Labryga "wyciągnął kija z d*py", co nie spodobało się bohaterowi walki wieczoru na nadchodzącej gali. Wczoraj na backstage'u programu FAME MMA doszło do konfrontacji pomiędzy panami, a Denis Labryga zdecydował się wymierzyć sprawiedliwość i ukarać Łukasza Pawłowskiego za jego słowa.

Cameraboy przeprasza

Po całym incydencie Cameraboy udzielał wywiadu dla kanału antyfakty, a po chwili w tym samym miejscu zjawił się Denis Labryga, który kazał mu przeprosić za wcześniejsze słowa. Oczywiście od razu ochroniarze uniemożliwili kolejną konfrontację, lecz Pawłowski przyznał, że nie ma sensu startować do tak wielkiego chłopa.

Po chwili sprzeczki słownej Cameraboy przeprosił Denisa Labrygę i wytłumaczył widzom genezę konfliktu. Chodzi o wyżej cytowane słowa, co mocno zdziwiło internautów. Walki pomiędzy panami raczej nie możemy się spodziewać ze względu na ogromną różnicę warunków fizycznych.