w poniedziałek 1 czerwca świat freak fightów obiegła niesamowicie smutna informacja. Choć początkowo wydawało się to żartem dla internautów, ostatecznie okazało się, że zawodnik FAME MMA - Jay Silva zmarł w wieku 45 lat. Informacje potwierdziła federacja i jej włodarz.
Jay Silva nieoczekiwanie zmarł
Aktualnie w sieci szerzy się smutna informacja o śmierci uwielbianego zawodnika freak fightów - Jaya Silvy. Mężczyzna poza występami w FAME MMA miał na swoim koncie walki m.in. w KSW, Bellatorze, czy też Ring of Combat i Superior Cage Combat.
Michael Quintero
Oscar Cota
Federacja FAME MMA wyraziła współczucie wobec tragedii, jaka się wydarzyła w następujących słowach:
Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci zawodnika FAME Jaya Silvy. Jay swoimi występami wnosił wielki uśmiech, pozytywne emocje i profesjonalizm prawdziwego sportowca. Na zawsze pozostanie częścią historii naszej federacji! Bliskim, rodzinie oraz przyjaciołom Jaya składamy najszczersze kondolencje. Spoczywaj w pokoju!
Wyświetl ten post na Instagramie
Oczywiście komentarze wybrzmiały ogromnym współczuciem, gdyż zawodnik był bardzo chętnie oglądany przez fanów freaków. Powodem była zarówno jego charyzma, jak i umiejętności. Nic dziwnego, że gdy post zamieścił Boxdel, wiele osób założyło, że chodzi o odejście z federacji. Rodzinie i bliskim składamy szczere kondolencje.

