Luis Palma to w tym sezonie nieodzowny filar Lecha Poznań. Jego przebojowość, a przede wszystkim konkrety w statystykach sprawiają, że kibice chcieliby go mieć na stałe. Czy Lech jest w stanie zapłacić za transfer, a także pokryć wynagrodzenie? Wydaje się, że jest, bo padła właśnie konkretna kwota.
Ile zarabia Palma?
Od dłuższego czasu kibice "Kolejorza" sondują, czy ich klub będzie w stanie na stałe pozyskać Luisa Palmę. To niekwestionowany lider składu, który w pojedynkę jest w stanie zrobić różnicę na boisku. Jak wiemy, Honduranin przebywa w Poznaniu na zasadzie rocznego wypożyczenia. W umowie pojawiła się także klauzula wykupu, która jest wysoka w kontekście Ekstraklasy. W mediach podano, że jest to ponad cztery miliony euro, co byłoby nowym rekordem Lecha.
- Sprawdź aktualną sytuację w tabeli Ekstraklasy
Poza kwotą wykupu dużym wyzwaniem byłoby sprostanie wymaganiom finansowym samego piłkarza. Jak przekazał dziennikarz "Goal.pl" Piotr Koźmiński, Luis Palma na mocy aktualnego porozumienia z Celtikiem Glasgow zarabia w granicach 800 tysięcy euro za sezon. Jak wiemy, na polskie warunki to bardzo dużo, więc sytuacja Palmy w kontekście Lecha Poznań ciągle jest niejasna. Jak wskazuje wspomniany dziennikarz, "Kolejorz" może czuć oddech na plecach.
Nie są to sumy nierealne dla klubów Ekstraklasy. Widzew tyle zaoferował Lucasowi Leragerowi netto, a milion euro netto dostaje tam sprowadzony latem Andi Zeqiri, który zresztą kompletnie zawodzi. Mikael Ishak, jako największa gwiazda, zarabia w Lechu Poznań około miliona euro. Ruben Vinagre, który był swego czasu w doskonałej formie po wykupieniu przez stołeczny klub, inkasuje w Legii 750-800 tysięcy euro. Na sporą gażę może też liczyć kontuzjowany obecnie Jean-Pierre Nsame - ok. 750 tysięcy euro rocznie.
Jest klub gotowy na takie koszty
Luis Palma w aktualnym sezonie błyszczy, co ma przełożenie także w statystykach. Po rozegraniu 25 spotkań na wszystkich frontach ma na koncie sześć bramek oraz siedem asyst. Dzięki takiej dyspozycji Honduranin został nominowany do nagrody MVP rundy. Gdyby Lechowi nie udało się dogadać z Celtikiem oraz piłkarzem w kwestii finansów, to - jak wspomniano - jest jeden klub, który spokojnie bez problemów spełniłby takowe wymagania, bo oferuje takie nowym piłkarzom. To Widzew Łódź. A tam chętnie przyjmą dobrego skrzydłowego...
Wybieramy MVP rundy jesiennej! 🏆 Decyzja należy do Was! Kto zasłużył najbardziej na ten tytuł? 🧐
[GŁOSUJ🗳️] https://t.co/Re69xvO8uj pic.twitter.com/N4elIqKyPZ
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) December 19, 2025
Na niego też wskazał Piotr Koźmiński. Zresztą ostatnie ruchy Widzewa idealnie obrazują, w jakiej sytuacji transferowej jest klub. Także ostatnio pobity rekord transferowy Ekstraklasy (pięć milionów euro) tylko potwierdza, że jeśli Palma nie dogada się w Poznaniu, to może być łakomym kąskiem dla łódzkiego klubu.
