Manchester City w dramatycznych okolicznościach wypuścił z rąk zwycięstwo w ligowym hicie z Chelsea FC, tracąc gola w doliczonym czasie gry. Długo dominował, lecz w drugiej części spotkania jakby opadł z sił. Jakby tego było mało, zespół Pepa Guardioli poniósł także poważną stratę kadrową. Kontuzji doznał podstawowy i będący w dobrej formie stoper - Josko Gvardiol. Klub oficjalnie potwierdził diagnozę.
Manchester City traci filar defensywy
Do feralnego zdarzenia doszło na początku drugiej połowy spotkania. W 51. minucie Josko Gvardiol zderzył się z Malo Gusto i nie był w stanie kontynuować gry. Już wtedy pojawiały się obawy, że uraz może okazać się bardzo poważny. Zejść z boiska pomógł mu David James. Sytuacja nie wyglądała na delikatną i od razu zwiastowała ogromny kłopot.
🚨| Injury update
Joško Gvardiol has suffered a tibial fracture and will require surgery, with recovery expected to take around 3–6 months. He is likely to miss the remainder of the season.
Wishing Joško a smooth surgery and a strong recovery 💙 pic.twitter.com/rqel4TwpY5
— City Chief (@City_Chief) January 5, 2026
Badania potwierdziły najgorszy scenariusz. Chorwacki obrońca doznał złamania kości piszczelowej prawej nogi. Oznacza to długą przerwę w grze, która – według wstępnych prognoz – potrwa około sześciu miesięcy i praktycznie wyklucza go z dalszej części sezonu.
- Zawodnik przejdzie operację jeszcze w tym tygodniu. Obecnie trwa szczegółowa ocena urazu, która pozwoli określić dokładne rokowania – poinformował klub w oficjalnym komunikacie.
To ogromny cios dla trenera Pepa Guardioli. Wyniki Manchesteru City są takie, że po 20 kolejkach zajmuje drugie miejsce w tabeli Premier League, tracąc sześć punktów do liderującego Arsenalu. Przed zespołem intensywna druga część sezonu, obejmująca również rywalizację w FA Cup, EFL Cup oraz Lidze Mistrzów.
Gvardiol był jednym z kluczowych zawodników bloku defensywnego City. Do meczu z Chelsea rozegrał 21 spotkań, notując dwa gole i aż pięć asyst – imponujący dorobek jak na środkowego obrońcę. W Ważnych meczach grał po 90 minut i był w bardzo dobrej formie, tworząc parę stoperów z Rubenem Diasem, który - co istotne - także zszedł z murawy z urazem.
Cień niepewności nad mundialem
Kontuzja Gvardiola to także zła wiadomość dla reprezentacji Chorwacji. Już w czerwcu drużyna narodowa rozpocznie rywalizację na mundialu, a czas działa na niekorzyść obrońcy.
Choć złamanie kości piszczelowej uchodzi za uraz gojący się szybciej niż w przypadku kości strzałkowej czy udowej, kilka miesięcy rehabilitacji wydaje się nieuniknione. Chorwacja trafiła do wymagającej grupy z Anglią, Ghaną oraz Panamą, a ewentualna absencja Gvardiola może okazać się bardzo odczuwalna dla drużyny Zlatko Dalicia.
