Jagiellonia Białystok sprzedała nie tak dawno Oskara Pietuszewskiego do portugalskiego FC Porto, więc naturalnie rozglądała się za zastępstwem. Według dobrze znanego Fabrizio Romano polski zespół znalazł już odpowiedniego zawodnika - jest to 19-letni talent ze szwajcarskiego Serevtte Genewa.

Nowy nabytek i rekord transferowy?

Jagiellonia Białystok dopiero co usłyszała, z kim zmierzy się w fazie 1/16 finału Ligi Konferencji. Jej rywalem okazała się włoska Fiorentina, a więc zadanie będzie co najmniej trudne. Sprzedaż Oskara Pietuszewskiego początkiem roku była tematem numer jeden w polskich mediach, ale i nie tylko. Jak wiemy, FC Porto zapłaciło osiem milionów euro, ale z bonusów mogą wynikać kolejne dwa miliony. Klub z Białegostoku dość szybko znalazł sobie zastępstwo.

Takowe informacje przekazał Fabrizio Romano, który ogłosił słynne już "here we go". Według włoskiego dziennikarza nowym nabytkiem Jagielloni będzie Keyan Varela - a więc 19-letni portugalski talent. Wszystko ma być już dogadane, a Serevtte Genewa otrzyma za tego piłkarza milion euro. Do tego mają dojść jeszcze zapisane w umowie bonusy, które podniosą całkowity koszt tej transakcji. Jagiellonia podpisze z zawodnikiem czteroletni kontrakt, a szwajcarski klub zagwarantował sobie także procent od przyszłej sprzedaży. Jeśli wszystko się ziści w najbliższym czasie, będzie to najdroższy zakup w historii - do tej pory rekordem, wg "transfermarkt.pl" była kwota 600 tysięcy euro (Bogdan Tiru, Ognjen Mudrinski, Nemanja Mitrovic)

Potencjał na lata

Notująca bardzo dobre wyniki w tym sezonie Jagiellonia zdaje sobie sprawę, że po stracie Oskara Pietuszewskiego potrzebuje kolejnego utalentowanego skrzydłowego. Wybór padł właśnie na Keyana Varelę, który jest wychowankiem zespołu z Genewy. W tamtejszej ekstraklasie debiutował już w 2024 roku, ale dopiero w tym sezonie na dobre zadomowił się w pierwszej drużynie. Zagrał w kwalifikacjach do każdych europejskich rozgrywek, od Ligi Mistrzów do Ligi Konferencji. Zdobył uznanie trenera i od pierwszych kolejek regularnie dostawał minuty.

Jednak łącznie w tej rundzie wystąpił w 17 meczach łącznie, strzelając jednego gola. Wszystko ze względu na kontuzję. Zawodnik nie był dostępny już od października, lecz teraz liczymy, że wszystkie zdrowotne problemy zostawił za sobą. Co warto także podkreślić, zadebiutował także w kadrze Portugalii do lat 20, gdzie strzelił nawet bramkę. Jagiellonia już za moment wznowi rozgrywki ligowe, gdzie znajduje się na trzecim miejscu w tabeli. Natomiast w połowie lutego czeka ich pierwszy mecz z Fiorentiną.