Transfer Antoine’a Semenyo z Bournemouth do Manchesteru City może poruszyć domino. Jak informuje Fabrizio Romano, jeden ze skrzydłowych poważnie analizuje możliwość odejścia z Manchesteru City, a zainteresowanie jego usługami wykazują znane europejskie kluby, w tym Borussia Dortmund!

Od akademii do pierwszego zespołu

22-letni Oscar Bobb trafił na Etihad Stadium kilka lat temu i stopniowo przechodził kolejne szczeble klubowej struktury. Po okresie gry w akademii udało mu się przebić do seniorskiej drużyny Pepa Guardioli, co jeszcze niedawno zapowiadało obiecującą przyszłość.

W trwającej kampanii Oscar Bobb nie ma zbyt dużego wpływu na wyniki Manchesteru City. Wystąpił w 15 oficjalnych spotkaniach. Na koncie zapisał jedną asystę, nie zdobywając ani jednego gola. Według serwisu "Transfermarkt" jego aktualna wartość rynkowa wynosi około 25 milionów euro. Wpływ na taką wycenę mają na pewno dobre występy reprezentacji „Wikingów”, której ważnym elementem jest Bobb.

Daleko droga do podstawowego składu

Oscar Bobb grał świetnie w pres-sezonie 2024/25, ale wówczas zerwał więzadła krzyżowe i miał prawie cały rok gry z głowy. Nie odzyskał tamtej formy. Obecne rozgrywki nie układają się po jego myśli. Wydawało się, że Savinho jest dość łatwym konkurentem i Norweg rzeczywiście latem dostawał sporo szans, których nie potrafił wykorzystać. Obecnie pełni głównie rolę zmiennika, a jego występy nie przekonują sztabu szkoleniowego. Kiedy pojawia się na boisku, rzadko potrafi dać zespołowi oczekiwaną jakość, co znacząco ogranicza jego szanse na regularną grę.

Sytuację skrzydłowego dodatkowo komplikuje możliwe, a nawet prawdopodobne, wzmocnienie Manchesteru City. Według doniesień „The Citizens” są głównym faworytem do pozyskania Antoine’a Semenyo już w ciągu najbliższych dni. A to piłkarz, który śmiało może grać na prawym skrzydle.

Jeśli transfer dojdzie do skutku, rywalizacja o miejsce w ofensywie jeszcze bardziej się zaostrzy, a Bobb może znaleźć się na marginesie projektu sportowego. W kadrze City są przecież już tacy gracze jak: Jeremy Doku, Phil Foden, Omar Marmoush, Savinho czy Rayan Cherki. Pep Guardiola nie ma potrzeby zmieniać za wiele taktycznie, bo Manchester City w tabeli Premier League depcze po piętach Arsenalowi i ostatnio nieźle punktuje.

Borussia Dortmund w grze o Norwega

Jak przekazał Fabrizio Romano, Bobb coraz poważniej myśli o zmianie barw klubowych. W ostatnim czasie kontaktowało się z nim kilka renomowanych zespołów, a wśród nich znalazła się Borussia Dortmund. Niemiecki klub słynie z rozwijania młodych skrzydłowych – to właśnie tam piłkarską dojrzałość osiągnął m.in. Jadon Sancho. Zresztą, to przecież z Dortmundu do Man City trafił inny Norweg, Erling Haaland.