Radomiak Radom poważnie myśli o walce o wyższe cele w Ekstraklasie. Wzmocnieniem, które ma w tym pomóc, będzie były zawodnik Legii Warszawa. Jak informuje serwis Weszło, Luquinhas wkrótce zostanie piłkarzem Radomiaka, a rozmowy są już na finiszu.

Feio ściąga byłego podopiecznego

Brazylijczyk wraca do Polski zaledwie pół roku po odejściu z Legii. Według ustaleń, klub z Radomia wygrał rywalizację o jego podpis z innymi zespołami ligi, w tym z Motorem Lublin i Wisłą Płock. Decydujące okazało się wsparcie trenera Goncalo Feio, który bardzo dobrze zna Luquinhasa ze wspólnej pracy w Warszawie i od dawna zabiegał o ponowne sprowadzenie skrzydłowego.

Słabszy okres Luquinhasa

Ostatnie miesiące w karierze 27-latka nie były udane. Gdy Legia zrezygnowała z wykupu piłkarza z Fortalezy, Luquinhas szukał nowego klubu. Był bliski przejścia do Pogoni Szczecin, jednak transakcja ostatecznie nie doszła do skutku. We wrześniu pomocnik trafił do portugalskiej Santa Clary, gdzie rozegrał niewiele ponad 500 minut we wszystkich rozgrywkach i zanotował tylko jedną asystę.

Teraz Brazylijczyk ma odbudować formę w Ekstraklasie. Według dostępnych informacji Radomiak zapłaci za transfer około 60 tysięcy euro, czyli znacznie mniej niż wcześniej oczekiwała Fortaleza od Legii. Negocjacje trwały od miesięcy – menedżer zawodnika pojawił się w Radomiu już jesienią, a podczas zimowej przerwy rozmowy kontynuowano w Portugalii.

Co planuje Radomiak?

Zdaniem Szymona Janczyka z Weszło, w Radomiaku nie planują masowych ruchów na rynku transferowym. Sprowadzenie Luquinhasa ma być odpowiedzią na sprzedaż napastnika Depu. Brazylijczyk ma występować głównie na skrzydle lub jako ofensywny pomocnik, natomiast w ataku częściej zobaczymy Abdoula Tapsobę.

Jeśli transakcja zostanie sfinalizowana, Luquinhas będzie jednym z najciekawszych zimowych transferów w Ekstraklasie i ważnym wzmocnieniem zespołu z Radomia. Podopieczni Feio zajmują obecnie 7. miejsce w tabeli Ekstraklasy, mając zaledwie 4 punkty straty do prowadzącej Wisły Płock.