Zagłębie Lubin zaskoczyło porannym ogłoszeniem nowego podpisu. Swoją umowę przedłużył bowiem 18-letni Cyprian Popielec. Większość doniesień wskazywała na to, że lada moment utalentowany zawodnik opuści szeregi "Miedziowych", a jego usługami była zainteresowana Jagiellonia Białystok.
Cyprian Popielec jednak zostanie?
Popielec od najmłodszych lat uchodził za jeden z większych talentów w Zagłębiu Lubin. Dość szybko wkroczył na seniorską ścieżkę, debiutując w rezerwach i to z naprawdę dobrym skutkiem. Występował regularnie na poziomie drugiej ligi, a także był powoływany do młodzieżowych reprezentacji Polski. W aktualnym sezonie dostał swoją szansę w Ekstraklasie, ale była to zaledwie jedna minuta. Na wyniki Ekstraklasy miał więc żaden wpływ.
Mimo to wzbudził duże zainteresowanie. Mówiło się sporo o tym, że Cyprian nie jest zadowolony ze swojego położenia w Zagłębiu i chciałby przenieść się do miejsca, gdzie szansa na grę wzrośnie. Głównym kierunkiem wymienianym w jego kontekście była Jagiellonia Białystok. Zainteresowanie ze strony tego klubu i coraz to nowsze doniesienia sprawiały, że raczej mało kto spodziewał się pozostania Popielca w Lubinie.
Cypo, niech to będzie Twój czas! 💎✊🏼#Popielec2027 pic.twitter.com/aQ6fzmf68V
— Zagłębie Lubin (@ZaglebieLubin) January 10, 2026
Przedłużony kontrakt
Popielec miał kontrakt do końca tego sezonu, dlatego mógł spokojnie rozglądać się i szukać nowego pracodawcy. Mimo wszystko, ku zaskoczeniu większości, Zagłębie nagle ogłosiło przedłużenie umowy. W oficjalnym komunikacie klubowym możemy przeczytać:
Cyprian Popielec zdecydował się na podpisanie nowego kontraktu z Klubem. Piłkarz KGHM Zagłębie Lubin związał się umową do końca czerwca 2027 roku z opcją automatycznego przedłużenia o kolejny rok (do czerwca 2028 roku).
Przy okazji ogłoszono także przedłużenie kontraktu z kolejnym młodym zawodnikiem - Jakubem Kolanem, który dopiero w końcówce rundy wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie i zaczął regularnie grać. Tabela Ekstraklasy nie kłamie. Zagłębie zanotowało bardzo dobrą rundę jesienną, dzięki czemu zajmuje wysokie 5. miejsce. Przed Leszkiem Ojrzyńskim spore wyzwanie, by znów zaskoczyć na wiosnę.
