Ostatnie walki podczas Prime MMA 17 zwyczajowo należały do tych najbardziej emocjonujących, co pokazał pojedynek Murana z Rashidem. Tak też było z co-main eventem, w którym Taazy zmierzył się z Tyborim. Kto okazał się skuteczniejszym przeciwnikiem?
Widzowie i komentujący zaskoczeni
Choć Taazy do niedawna był uznawany za niepokonanego, to jednak Paweł Tyburski był uznawany za potencjalnego zwycięzcę przez kursy bukmacherskie. Pierwsza odsłona pokazała mocne wymiany i determinację z obu stron, jednak Tybori wypadł lepiej.
W drugiej odsłonie to Mataczyńskiemu udało się narzucić tempo, co finalnie obróciło się na jego korzyść. Paweł został wymęczony, co w drugiej rundzie pozwoliło Taazy'emu zasypywać rywala ciosami bez mocnej obrony.
Ostatecznie trzecia odsłona jasno wykazała deklasację Tyburskiego. Finalnie jednogłośną decyzją sędziów Paweł Tyburski pokonał Taazy'ego po walce na pełnym dystansie. Werdykt zdecydowanie zaskoczył komentujących i widzów.
Wyświetl ten post na Instagramie
