RC Lens oficjalnie zameldowało się w finale Pucharu Francji, co tylko potwierdza ich znakomitą formę w tym sezonie. Po ostatnim gwizdku ogromna liczba fanów wbiegła na murawę. Będzie to ich pierwszy finał od 28 lat.

Co za radość!

RC Lens zdecydowanie zaskakuje w tym sezonie we francuskim futbolu. Aktualnie drugi zespół w tabeli Ligue 1 jednocześnie świetnie spisuje się w rozgrywkach Pucharu Francji. W ramach półfinałowego starcia Lens mierzyło się na własnym stadionie z Toulouse FC. Gospodarze znakomicie rozpoczęli ten mecz, ponieważ już w 9. minucie pierwszego gola z rzutu karnego strzelił Florian Thauvin. Kilka minut później prowadzenie powiększył dobrze znany Allan Saint-Maximin, który dołączył do klubu zimą.

W pierwszej połowie goście zdołali złapać kontakt, lecz jeszcze przed przerwą na 3:1 strzelił Matthieu Udol. W tak komfortowej sytuacji podopieczni Pierre'a Sage zeszli do szatni. Po zmianie stron Lens całkowicie zdominowało przebieg tego spotkania. Goście nie oddali nawet jednego celnego strzału. RC Lens, za sprawą Adriena Thomassona, wyjaśniło sprawę awansu już w 74. minucie. Po 90 minutach gospodarze ostatecznie wygrali 4:1, a kibice mogli rozpocząć wielkie świętowanie na murawie.

Pierwszy finał od 28 lat!

Patrząc na nagrania z tej ogromnej fety i radości, można by było przypuszczać, że RC Lens już sięgnęło po Puchar Francji. Jednak nic bardziej mylnego. Podopieczni Pierre'a Sage zameldowali się w finale po raz pierwszy od... sezonu 1997/98. Oczekiwanie kibiców było tak wielkie, że po spotkaniu nie mogli opanować radości. W wielkim finale RC Lens zmierzy się ze zwycięzcą pojedynku RC Strasbourg - OGC Nice.

Aktualny sezon jest w wykonaniu tej ekipy wręcz niesamowity. Aktualnie znajdują się tuż za plecami pierwszego w Ligue 1 PSG, tracąc zaledwie jedno oczko. To efekt ostatniej porażki paryżan. Nie będzie żadnym nadużyciem stwierdzenie, że notujące świetne wyniki RC Lens aktualnie realnie walczy o dwa tytuły na koniec tego sezonu. Finał pucharu zaplanowano na 22 maja, a więc za równy miesiąc.