Mecz Benfiki z Realem Madryt wzbudził mnóstwo kontrowersji, przede wszystkim przez sytuacje z drugiej połowy. Vinicius miał zostać obrażony na tle rasistowskim, a mecz został wstrzymany. Po ostatnim gwizdku opublikowano szereg oświadczeń, w tym samego Brazylijczyka, a także klubu z Lizbony.
"Rasiści są tchórzami"
Starcie Benfiki z Realem miało być zacięte i emocjonujące. Jednak chyba mało kto spodziewał się takiego zamieszania i kontrowersji. Na początku drugiej połowy Vinicius strzelił przepiękną bramkę, po której celebrował i cieszył się z kolegami. Sędzia ukarał go żółtą kartką (potencjalne prowokowanie kibiców), a piłkarze Benfiki dość mocno doskoczyli do skrzydłowego. Gdy wydawało się, że zaraz wznowimy grę od środka, Vinicius zgłosił arbitrowi, że został obrażony przez Gianlucę Prestianniego.
🗣️ “Como demuestran las imágenes, dada la distancia, los jugadores del Real Madrid NO PUDIERON ESCUCHAR lo que dicen haber escuchado”.
El tuit que publicó Benfica con esta toma del incidente entre Prestianni y Vinícius.
¿Opiniones? 🇧🇷⁉️🇦🇷
pic.twitter.com/ueDUFxUe5r— Ataque Futbolero (@AtaqueFutbolero) February 18, 2026
Mecz został wstrzymany, ogromne zamieszanie i oczekiwanie na informacje, co dokładnie się wydarzyło. Szybko w mediach pojawiła się informacja, że piłkarz gospodarzy nazwał Brazylijczyka "małpą". Francois Letexier wdrożył protokół antyrasistowski. Mecz wznowiono i liderujący w tabeli La Liga Real wygrał, ale i tak tematem numer jeden był i jest skandal na tle rasistowskim. Vinicius dość szybko zabrał głos w tej sprawie.
Rasiści są przede wszystkim tchórzami. Muszą zasłaniać usta koszulką, by pokazać swoją słabość. Liczą na ochronę innych, którzy teoretycznie mają obowiązek ich karać. Nic z tego, co się tu wydarzyło, nie jest dla mnie ani dla mojej rodziny niczym nowym. Dostałem żółtą kartkę za cieszenie się z gola. Nadal nie rozumiem dlaczego. Z drugiej strony, źle wdrożono protokół, który do niczego nie doprowadził. Nie lubię znajdować się w takich sytuacjach, zwłaszcza po wielkim zwycięstwie, kiedy nagłówki powinny dotyczyć Realu, ale to konieczne.
Zła interpretacja?
Na meczu i po meczu wrzało. Kylian Mbappe wielokrotnie ostro określał Prestianniego rasistą, a później chciał dożywotniego zawieszenia dla piłkarza. Gianluca momentalnie znalazł się w centrum informacji i oczywiście jeśli takowe słowa powiedział, to jest to haniebne i powinno być bardzo surowo ukarane. Piłkarz oskarżany o ten czyn także wydał oświadczenie i zdecydował się odnieść do sprawy.
Chcę wyjaśnić, że w żadnym momencie nie kierowałem rasistowskich obelg do Viniciusa Juniora, który niestety źle zinterpretował to, co usłyszał. Nigdy nie byłem rasistą wobec nikogo i mocno ubolewam nad groźbami, które otrzymałem od zawodników Realu
Benfica zarzuca kłamstwo
Oczywiście w całej sprawie wypowiedziało się mnóstwo osób, ekspertów i obserwatorów. Większość zgodnie potępiła zachowanie Argentyńczyka. Warto jednak przytoczyć oświadczenie, które pojawiło się na profilu Benfiki. Wielu kibiców pytało, czy to faktycznie oficjalne konto wrzuciło takowy komunikat. Choć trudno to też nazwać komunikatem, ponieważ to wygląda jak komentarz do filmu, będący zarzutem.
Jak pokazują zdjęcia, biorąc pod uwagę odległość, piłkarze Realu Madryt nie mogli usłyszeć tego, co usłyszeli.
Como demonstram as imagens, dada a distância, os jogadores do Real Madrid não podem ter ouvido o que andam a dizer que ouviram. pic.twitter.com/7JF9AVuhEM
— SL Benfica (@SLBenfica) February 18, 2026
Portugalski klub dosłownie zarzucił kłamstwo swoim rywalom. Sytuacja jest niesamowicie zagmatwana i trudna gatunkowo. UEFA też zabrała głos, lecz przekazała jedynie, że wszystko jest badane w kontekście podjęcia odpowiednich kroków. W tym przypadku na oficjalne decyzje pewnie chwilę poczekamy. Niemniej zachowania rasistowskie nie mogą mieć miejsca w futbolu. Jeśli oskarżenia są zasadne, kara powinna być bardzo surowa.
