Real Madryt pokonał Atletico 3:2 w niezwykle emocjonującym starciu derbowym. Dzięki temu sięgnął po prestiżowe zwycięstwo w walce o prym w stolicy Hiszpanii. Bohaterem wieczoru został Vinicius Junior, który popisał się dubletem.

Vinicius bohaterem derbów

Patrząc na wyniki La Liga, wszyscy oczekiwali na danie kolejki, jakim były jedyne takie derby w Europie - derby dwóch ćwierćfinalistów Ligi Mistrzów. „Królewscy” przystępowali do tego meczu z chęcią rewanżu za wcześniejszą porażkę 2:5 na Metropolitano. Tym razem jednak to oni okazali się lepsi.

Kluczową postacią spotkania był Vinicius Junior. Brazylijczyk w 52. minucie pewnie wykorzystał rzut karny, który chwilę wcześniej wywalczył faulowany Brahim Díaz. Drugie trafienie dołożył w 72. minucie po dynamicznej akcji ofensywnej, zapoczątkowanej przez Trenta Alexandra-Arnolda. Jego uderzenie nie pozostawiło szans bramkarzowi rywali.

25-latek znajduje się ostatnio w znakomitej formie. W 2026 roku zdobył już 10 bramek we wszystkich rozgrywkach, choć jeszcze kilka miesięcy temu pojawiały się głosy sugerujące jego sprzedaż po fatalnym początku sezonu i niedogadywaniu się z Xabim Alonso.

Swoją cegiełkę do zwycięstwa Realu Madryt dołożył także Federico Valverde, który w 55. minucie podwyższył wówczas wynik na 2:1. Urugwajczyk nie zakończył jednak meczu w pełni szczęśliwy. W 77. minucie zobaczył czerwoną kartkę za faul na Alexie Baenie, przez co Real kończył spotkanie w osłabieniu. Niewątpliwie jest to zawodnik, który ma ostatnio największy wpływ na wyniki Realu Madryt.

Mimo to zespół dowiózł zwycięstwo i potwierdził, że pod wodzą Alvaro Arbeloi zaczyna prezentować coraz lepszą formę. Kilka dni wcześniej „Los Blancos” wyeliminowali Manchester City w Lidze Mistrzów, a teraz pokonali lokalnego rywala.

Początek pracy Alvaro Arbeloi na Bernabeu nie był udany. Wystarczy wspomnieć kilka wstydliwych porażek jak np. ta w debiucie szkoleniowca z Albacete w Pucharze Króla. Real Madryt ma jednak wciąż okazje na uratowanie sezonu. Przed drużyną wciąż trudny terminarz do końca sezonu, obejmujący m.in. ligowy klasyk z Barceloną czy też dwumecz w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium.

Piękne gole Atletico nie wystarczyły

Atletico nie zamierzało oddać pola i postawiło twarde warunki. Bramki dla zespołu Diego Simeone zdobyli Ademola Lookman oraz Nahuel Molina, który ekskluzywnie zapakował piłkę w samo okienko. Mimo ambitnej postawy „Los Colchoneros” musieli uznać wyższość rywala.

Na sporą uwagę zasługuje trafienie Nahuela Moliny. Był to kolejny efektowny gol w jego wykonaniu – jeszcze ładniejszy niż ten z poprzedniego meczu ligowego przeciwko Getafe.

Po tym zwycięstwie Real Madryt wciąż pozostaje w grze o mistrzostwo Hiszpanii, choć traci cztery punkty do liderującej Barcelony. Atletico natomiast spadło na 4. miejsce w tabeli La Liga ustępując Villarrealowi, który wygrał swoje spotkanie w tej kolejce.