Robert Moreno, a więc dość znany w Europie szkoleniowiec, miał korzystać ze sztucznej inteligencji podczas prowadzenia rosyjskiego FK Soczi, co przyczyniło się do spadku z ekstraklasy. O wszystkim opowiedział w wywiadzie dla "Sports.ru" były dyrektor sportowy - Andriej Orłow.

Trener zawierzył klub AI?

Aktualnie sztuczna inteligencja już nie wchodzi do użytku codziennego, a jest nieodzowną jego częścią. Od najmłodszych po najstarszych - narzędzia AI są już na tyle popularne, że trudno byłoby sobie teraz wyobrazić np. szukania jakichkolwiek informacji bez "chata". Nie dziwi więc także wykorzystywanie takich opcji w świecie futbolu, bo mogą one ułatwić i zoptymalizować pewne procesy wewnętrzne. Jednak chyba mało kto wyobrażałby sobie, że trener uzna "ChatGPT" wręcz za swojego asystenta w sztabie.

Taki przypadek opisał były dyrektor sportowy FK Soczi - Andriej Orłow. Według jego słów pracujący w klubie Robert Moreno miał zawierzyć sztucznej inteligencji aż za mocno. W dość szerokiej wypowiedzi zdradził on kilka, lekko mówiąc, komicznych sytuacji. Moreno miał bowiem z pomocą AI układać szczegółowy harmonogram wyjazdu na mecz do Chabarowska. Według planu hiszpańskiego trenera zawodnicy mieli nie spać przez... 28 godzin.

W kolejnym przykładzie Andriej Orłow przekazał, że ChatGPT miał wybrać napastnika, którego FK Soczi pozyskało do składu. Artur Szuszenaczew, bo jego wskazała sztuczna inteligencja, nie zdobył ani jednej bramki w swoich występach dla tej drużyny.

Spadek z ligi

Robert Moreno objął rosyjską ekipę w grudniu 2023 roku i miał za zadanie utrzymać ją w tamtejszej ekstraklasie. Wyzwanie to okazało się za trudne, choć Hiszpan pozostał na stanowisku i już sezon później wywalczył awans. Sezon 2025/26 rozpoczął się dla niego fatalnie i po serii słabych wyników pożegnał się z posadą. Dopiero po takim czasie wyszło, że aż tak mocno ufał AI. Sam Hiszpan zaprzeczył takim doniesieniom.

Moreno to nie jest postać przypadkowa. Prowadził samodzielnie AS Monaco (przez 13 meczów), a dłużej Granadę, która aktualnie znajduje się w strefie spadkowej tabeli La Liga 2. Poprowadził też w kilku spotkaniach kadrę Hiszpanii, a także był asystentem Luisa Enrique w FC Barcelonie. Aktualna sytuacja na pewno mocno odbije się na jego wizerunku.