Tottenham miał w tym sezonie starać się wrócić do czołówki ligi, lecz to zadanie kompletnie nie wychodzi. Po porażce z Bournemouth w ostatnich sekundach, zawodnicy "Spurs" starli się z kibicami. To obraz kompletnego chaosu.
Zamieszanie po ostatnim gwizdku
W 95. minucie spotkania prawdopodobnie na pożegnanie piękne trafienie zanotował Antoine Semenyo. Skrzydłowy za moment trafi do Manchesteru City za ponad 60 mln funtów, ale to nie przeszkodziło mu w tym, by zapewnić swojej drużynie zwycięstwo - pierwsze od 26 października ubiegłego roku. Na papierze Tottenham miał wszystko w swoich rękach, a bolesne pasmo niepowodzeń rywala miało być atutem. Jednak nawet mimo prowadzenia od 5. minuty, "Spurs" nie byli w stanie zadowolić swoich fanów.
Był to mecz wyjazdowy, a więc też kibiców Tottenhamu znajdowało się na trybunach mniej. Jednak po ostatnim gwizdku do sektora gości podszedł Micky van den Ven i wdał się wręcz w przepychankę. Nieco później w to samo miejsce zawitali także Pedro Porro, a także Joao Palhinha. W całej tej sytuacji musiała zareagować ochrona. Piłkarze Tottenhamu starli się z własnymi kibicami, w dodatku na meczu wyjazdowym - w klubie panuje konkretny chaos.
The full video of Micky van de Ven coming over to the Spurs fans at full time… pic.twitter.com/h06bce2405 https://t.co/0QqKbMOth0
— george (@StokeyyG2) January 7, 2026
Nie tak to miało wyglądać
Tottenham w ostatnim sezonie radził sobie równie słabo, lecz wtedy sytuację "uratował" triumf w Lidze Europy. Po zakończeniu współpracy z poprzednim szkoleniowcem w klubie pojawił się Thomas Frank, znany szkoleniowiec Brentford. Wydano blisko 200 milionów funtów na transfery, pozyskując Mohammeda Kudusa, Xaviego Simonsa, czy Mathysa Tela. To miał być wyraźny sygnał, że nowy sezon będzie już znacznie lepszy.
Wyniki Tottenhamu mówią same za siebie. Nieregularność i mieszana forma, w dodatku bardzo słabe statystyki przede wszystkim w ofensywie. Na ten moment coraz bardziej rośnie niezadowolenie fanów, czego efektem są takie obrazki, jak po meczu z Bournemouth. W ostatnich sześciu meczach "Spurs" wygrali zaledwie raz, ponieśli trzy porażki i zanotowali dwa remisy.
