Po niesamowitej walce Jóźwiaka i Naruszczki z 8 rywalami na Prime MMA 15 przyszedł czas na kolejne starcie. W wyczekiwanym pojedynku Marek Jówko zmierzył się z Maciejem "Big Jackiem" Jaremą.

Jówko i Big Jack niesamowicie wytrwali

W przypadku tego starcia przewidywanym przez bukmacherów zwycięzcą był Marek Jówko. Ewidentnie leżała na jego barkach spora presja, zwłaszcza, że jeszcze nie wygrał on żadnej walki z mężczyzną.

Już na początku walki mężczyźni znaleźli się na deskach i to za sprawą obalenia przez Big Jacka. Pomimo powrotu do stójki, niższy z zawodników radził sobie dobrze. Widownia skandowała jego ksywkę, bo zaimponował im swoją determinacją!

W drugiej rundzie Jówko w końcu wziął sprawy w swoje ręce i zaczął okładać rywala pięściami, choć Jarema wcale nie ułatwiał mu zadania. Udało mu się nawet obalić i nawet poddusić Marka, jednak ten w końcu obrócił sytuację na swoją korzyść.

Tylko jeden mógł wygrać

Wiele osób zaskoczyło, że ten pojedynek dotrwał do trzeciej rundy. To właśnie w niej miało okazać się, który z nich był lepszy. Ostatecznie udało się rozstrzygnąć starcie na całym dystansie.

Po naradzie sędziów poznaliśmy werdykt. Jednogłośnym zwycięzcą walki został Marek Jówko pokonując Big Jacka i pierwszy raz wygrywając z mężczyzną. Co ciekawe, widownia była ogromnie niezadowolona z takiego obrotu spraw i go wygwizdała.