FC Barcelona mimo solidnej pozycji na półmetku sezonu w La Liga musi mierzyć się z poważnymi problemami kadrowymi. Potwierdziła właśnie groźną kontuzję jednego z podstawowych obrońców, który w związku z tym wypada na kilka miesięcy.

Barcelona traci ważnego defensora

Na kilka godzin przed ligowym starciem z Villarreal CF, kataloński klub opublikował komunikat medyczny dotyczący Andreasa Christensena. Reprezentant Danii doznał urazu podczas sobotniego treningu, a niedzielne badania potwierdziły częściowe zerwanie więzadła krzyżowego przedniego w lewym kolanie.

Sztab medyczny Barcelony zdecydował się na leczenie zachowawcze. Jeśli rehabilitacja przebiegnie bez komplikacji, Christensen ma uniknąć operacji, jednak jego przerwa w grze potrwa kilka miesięcy. Na ten moment nie wiadomo, czy obrońca zdoła wrócić na boisko jeszcze w trwającym sezonie. Duńczyk występuje w Barcelonie od lata 2022 roku. Do tej pory zanotował 97 oficjalnych występów, w których zdobył pięć bramek i dorzucił trzy asysty.

Christensen w tym sezonie nie ma aż tak dużego wpływu na wyniki Barcelony. W tym sezonie zagrał 17 razy we wszystkich rozgrywkach, ale w większości jednak wchodził z ławki rezerwowych. Tak było aż 12 razy, jest w tym 100% spotkań w Champions League. W hitach przeciwko PSG, Newcastle czy Chelsea pojawiał się na murawie w drugich połowach. Zresztą, Christensen rozegrał we wszystkich rozgrywkach 515 minut, a to daje średnio 30 minut na spotkanie.

Problemy kadrowe „Dumy Katalonii” są jednak znacznie większe. Kontuzje wykluczają z gry również Gaviego, Pedriego oraz Daniego Olmo, a swoje zdrowotne kłopoty wciąż ma także Ronald Araujo.

Mimo osłabień, zespół prowadzony przez Hansiego Flicka zakończy rok kalendarzowy na pozycji lidera tabeli La Liga. Nawet ewentualna strata punktów w meczu z Villarrealem nie odbierze Barcelonie pierwszego miejsca w tabeli. Po przerwie zimowej Katalończycy mogą wrócić do rywalizacji z przewagą sięgającą nawet czterech punktów nad Real Madryt.