Mohamed Salah oficjalnie potwierdził, że po zakończeniu obecnego sezonu opuści Liverpool. Egipcjanin podjął tę decyzję mimo faktu, że jego kontrakt z klubem obowiązuje jeszcze przez rok.

Mohamed Salah odchodzi z Liverpoolu

W świecie futbolu nic nie trwa wiecznie i ten moment nadszedł także dla jednej z największych gwiazd w historii Liverpoolu. Mohamed Salah poinformował właśnie, że po sezonie zakończy swoją przygodę na Anfield.

Jak podkreślono, decyzja o ogłoszeniu tego już teraz nie była przypadkowa. Sam zawodnik miał poprosić klub o jak najszybsze przekazanie informacji, chcąc uniknąć spekulacji i jasno określić swoją przyszłość. To również forma szacunku wobec kibiców, którzy wspierali go od pierwszego dnia w klubie.

Liverpool potwierdził też odejście swojego lidera i zapowiedział, że w odpowiednim momencie uhonoruje jego osiągnięcia.

Żywa legenda Liverpoolu

Mo Salah trafił na Anfield latem 2017 roku z Romy za ponad 40 milionów euro. Początkowo transfer budził pewne wątpliwości, zwłaszcza w kontekście jego wcześniejszego, niezbyt udanego epizodu w Anglii, a konkretniej w Chelsea. Z czasem Egipcjanin rozwiał jednak wszelkie obawy i stał się absolutną ikoną klubu.

33-latek odejdzie jako jedna z największych legend Liverpoolu. W barwach „The Reds” sięgnął po niemal wszystkie najważniejsze trofea — dwa mistrzostwa Anglii, Ligę Mistrzów, Klubowe Mistrzostwo Świata, Superpuchar Europy, Puchar Anglii, dwa Puchary Ligi oraz Tarczę Wspólnoty.

Niewykluczone, że jego dorobek jeszcze się powiększy. Liverpool pozostaje na dziś jeszcze w grze o Puchar Anglii, gdzie w ćwierćfinale zmierzy się z Manchesterem City. W Lidze Mistrzów zespół Arne Slota czeka natomiast starcie z broniącym tytułu PSG. Szanse na mistrzostwo Anglii są już jednak praktycznie poza zasięgiem, ze względu na dużą stratę do liderującego w tabeli Premier League Arsenalu.

Indywidualne statystyki Salaha tylko podkreślają jego klasę. W 435 meczach zdobył 255 bramek, co daje mu trzecie miejsce na liście najlepszych strzelców w historii klubu. Jego liczby miały przez te kilka lat ogromny wpływ na wyniki Liverpoolu. I za tym i nie tylko będą tęsknić kibice "The Reds" już w nowym sezonie.