Gianni Infantino potwierdził, że FIFA szykuje zaskakujące nowości na nadchodzących mistrzostwach świata. W wielkim finale ma się bowiem odbyć "halftime show", który może potrwać nawet dłużej niż 15 minut. Będzie to pierwszy taki przypadek w historii.
Halftime show
Nadchodzące mistrzostwa świata będą bez wątpienia wyjątkowe i to nie tylko dlatego, że wystąpi na nich aż 48 państw. Mundial organizowany w USA, Kanadzie oraz Meksyku będzie przepełniony atrakcjami i nowymi rozwiązaniami, o których informuje sam Gianni Infantino. Właśnie zapowiedział, że w przerwie wielkiego finału odbędzie się koncert, tzw. "halftime show". Koncepcję tę doskonale znają fani futbolu amerykańskiego. Jest to bowiem stały element Super Bowl.
- Sprawdź grupy Mistrzostw Świata 2026
Finał odbędzie się w Stanach Zjednoczonych, więc możliwość zorganizowania koncertu w przerwie była rozważana już od dłuższego czasu. Gianni Infantino przekazał ostatnio nowe informacje, potwierdzając, że "halftime show" się odbędzie, a także kto będzie przewodził tej atrakcji, co możemy przeczytać na "Yahoo.com".
Po raz pierwszy w historii w finale będziemy mieli koncert w przerwie. Halftime show przygotowane będzie przez Chrisa Martina i Coldplay. Nie mogę jeszcze zdradzić, jacy konkretni artyści wystąpią, ale nie będzie to pojedynczy wykonawca. Będzie to największe na świecie, będzie fantastyczne.
The 2026 @FIFAWorldCup Final will feature a "halftime show" for the first time in history, FIFA President Gianni Infantino tells @maxwelltani, revealing it will be "curated by Chris Martin and Coldplay."
"I cannot yet tell you which artists will be performing, but it's not one,… pic.twitter.com/dbAI72uqxU
— Semafor (@semafor) April 15, 2026
Ile to potrwa?
"Halftime show" kojarzy się głównie ze wspomnianym meczem o mistrzostwo National Football League. Jest to jedno z najważniejszych, jeśli nie najważniejsze, wydarzenie sportowe w Stanach Zjednoczonych. Nieodłączną częścią tego przedsięwzięcia jest właśnie koncert w przerwie. Od lat występują tam gwiazdy światowej muzyki, a w tym roku główną postacią był raper "Bad Bunny". Jest to moment idealny dla reklamodawców, a także dla samych artystów.
Praktycznie zawsze związane jest to z drogą i wielką oprawą. Można zatem przypuszczać, że przerwa meczu finałowego nie potrwa tradycyjnie 15 minut. Według mediów, może się ona przeciągnąć nawet do 25 minut. Bez wątpienia w świecie piłki nożnej takiego wydarzenia jeszcze nie było i trudno przewidzieć, jak wpłynie to na sam przebieg finału rozgrywanego na MetLife Stadium w stanie New Jersey. Niemniej można zgodnie stwierdzić, że będzie to mundial kompletnie inny, niż dotychczas.
