Ta informacja spadła na kibiców jak grom z jasnego nieba. W środowe popołudnie Cracovia ogłosiła powołanie nowego zarządu klubu, a skala i charakter zmian wywołały natychmiastową falę niezadowolenia wśród sympatyków „Pasów”.

Cracovia z nowym zarządem

Fani liczyli na spokojne przygotowania zespołu do rundy rewanżowej Ekstraklasy. Tymczasem klub niespodziewanie poinformował o istotnych roszadach na najwyższych szczeblach władzy.

W oficjalnym komunikacie Rada Nadzorcza poinformowała o powołaniu nowego zarządu. Funkcję prezesa objęła Elżbieta Filipiak, natomiast wiceprezesami zostali David Amdurer oraz Murat Çolak. Jak podkreślono, nowy zarząd ma wnieść do klubu spójną wizję rozwoju, wysokie kompetencje menedżerskie oraz pełne zaangażowanie w realizację celów sportowych i biznesowych.

Jednocześnie w komunikacie zabrakło nazwisk dotychczasowych władz. Oznacza to, że z klubem pożegnali się dotychczasowy prezes Mateusz Dróżdż, który pełnił tę funkcję od niespełna dwóch lat, oraz wiceprezes Łukasz Orłowski.

Ostre reakcje środowiska kibiców

Decyzja władz wywołała wyraźne poruszenie wśród kibiców. Stowarzyszenie "Cracovia To My" opublikowało stanowcze oświadczenie, w którym sprzeciwia się zmianom w zarządzie, określając je jako niezrozumiałe i stojące w sprzeczności z interesem społeczności kibicowskiej.

Pod względem sportowym Cracovia zakończyła 2025 rok na 6. miejscu w tabeli Ekstraklasy, tracąc zaledwie dwa punkty do czwartego Rakowa Częstochowa. Zespół prowadzony przez Lukę Elsnera wznowi ligowe rozgrywki 2 lutego, kiedy na wyjeździe zmierzy się z Bruk-Bet Termalica Nieciecza.

Choć sytuacja sportowa wygląda stabilnie, nagłe zmiany w strukturach zarządczych sprawiły, że w Krakowie zamiast spokoju pojawiło się spore napięcie.