FC Koln sprawił swoim kibicom świąteczny prezent, choć początek meczu na to nie wskazywał. Drużyna odwróciła losy spotkania z Eintrachtem Frankfurt i wyrwała cenny punkt.

Jakub Kamiński bohaterem powrotu Koln

Spotkanie z Eintrachtem Frankfurt długo nie przynosiło bramek, ale druga połowa dostarczyła sporo emocji. Gospodarze objęli prowadzenie po trafieniach Jonathana Burkardta oraz Arnauda Kalimuendo i wydawało się, że kontrolują przebieg meczu.

FC Koln nie zamierzał się jednak poddać. Sygnał do odrabiania strat dał Kamiński, który efektownym rajdem środkiem pola przedarł się przez defensywę rywali i pokonał bramkarza. Remis zapewnił chwilę po wejściu na boisko Alessio Castro-Montesi, ustalając wynik spotkania na 2:2.

FC Koln walczy o utrzymanie

Dla Kamińskiego było to już siódme trafienie w sezonie. Polak dołożył do tego również trzy asysty w 30 występach, stając się jedną z ważniejszych postaci zespołu.

23-latek przebywa w Kolonii na wypożyczeniu z VfL Wolfsburg. Biorąc pod uwagę formę „Wilków” i ich sytuację w tabeli Bundesligi, niewykluczone, że jego przyszłość ulegnie zmianie po zakończeniu sezonu. Sama Kolonia również nie może być jeszcze spokojna. Drużyna zajmuje 15. miejsce w rozgrywkach i również walczy o utrzymanie.

Wyniki FC Koln są ostatnio fatalne. Seria bez zwycięstwa trwa od końca stycznia – w tym czasie zespół zanotował cztery remisy i cztery porażki. Słabe wyniki kosztowały posadę Lukasa Kwasnioka, którego pod koniec marca zastąpił tymczasowo Rene Wagner.