Sevilla podjęła zdecydowane kroki w obliczu coraz trudniejszej sytuacji. Klub oficjalnie poinformował o rozstaniu z dotychczasowym trenerem Matiasem Almeydą, licząc na impuls przed decydującą fazą sezonu.

Sevilla reaguje na wyniki

Jeszcze kilka lat temu „Los Nervionenses” regularnie walczyli o czołowe miejsca w Hiszpanii. Byli także drużyną walcząca w europejskich pucharach. Jeszcze w sezonie 2022/23 udało się przecież sięgnąć po Ligę Europy. Obecna rzeczywistość jest zupełnie inna – zespół skupia się na walce o utrzymanie w hiszpańskiej elicie.

Bezpośrednim powodem decyzji zwolnienia trenera Almeydy była ostatnia porażka z Valencią, po której władze klubu postanowiły zakończyć współpracę z trenerem.

Matias Almeyda został zwolniony z obowiązków trenera pierwszej drużyny Sevilla FC. Klub chce podziękować mu i jego sztabowi za wysiłek i profesjonalizm oraz życzyć wszystkiego najlepszego w przyszłości” – przekazano w oficjalnym komunikacie.

Argentyńczyk objął zespół w czerwcu 2025 roku, podpisując kontrakt obowiązujący do 2028 roku. Jego bilans nie spełnił jednak oczekiwań – w 32 spotkaniach zanotował 10 zwycięstw, 7 remisów i aż 15 porażek. Choć zdarzały się pojedyncze dobre momenty, jak efektowne zwycięstwo 4:1 nad Barceloną w pierwszej części sezonu, to wyniki La Liga tej drużyny w ostatnim okresie nie były zadowalające - to zaledwie jedna wygrana na osiem ostatnich meczów. W tym chociażby klęska 1:4 z Mallorcą, która przecież też bije się o utrzymanie.

Na razie nie wiadomo, kto przejmie zespół. Władze klubu mają jednak nieco czasu na podjęcie decyzji, ponieważ rozpoczęła się właśnie przerwa reprezentacyjna.

Tabela La Liga nie jest łaskawa dla Sevilli. Znajduje się obecnie dopiero na 15. miejscu i ma zaledwie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Końcówka sezonu zapowiada się bardzo wymagająco. Przed drużyną jeszcze mecze m.in. z Atletico Madryt, Realem Sociedad, Villarrealem oraz Realem Madryt. To właśnie te spotkania mogą zadecydować o przyszłości klubu w najwyższej klasie rozgrywkowej.