Po walce Jówko z Big Jackiem podczas Prime MMA 15 przyszedł czas na jedyne starcie kobiet na gali. W klatce zmierzyły się Marianna Schreiber i Sara "Lasuczita" Sise. Widać, kto przygotował się do pojedynku!

Marianna Schreiber w tarapatach z własnej winy

W przypadku tego starcia kursy jasno przewidywały, że to Schreiber wygra walkę. Nic dziwnego, gdyż jest ona doświadczoną zawodniczką, a Lasuczita już bijąc Jówko na konferencji pokazała, że niekoniecznie potrafi wyprowadzać ciosy.

Już od samego początku Marianna szła do przodu i spokojnie przeprowadzała swój plan na walkę. Mimo to Lasuczita też nieźle sobie radziła bijąc z góry. Pod koniec jednak zasypała ona rywalkę ciosami nie zważając uwagi na koniec czasu za co dostała minusowy punkt.

W drugiej rundzie postanowiła ona dokończyć swojego dzieła i wyprowadziła całą masę silnych uderzeń, co doprowadziło do liczenia rywalki. Dzięki temu udało jej się wyrównać starcie. Ostatecznie Marianna Schreiber wygrała z Lasuczitą jednogłośnie po 3 rundach na Prime MMA 15!