Derby Barcelony było bezsprzecznie hitem sobotniej rywalizacji w ramach 18. kolejki La Liga. Spotkanie długo się rozkręcało, ale w końcówce drugiej połowy goście przejęli pełną kontrolę. Trafienia Daniego Olmo oraz Roberta Lewandowskiego przesądziły o zwycięstwie Barcelony, choć prawdziwym bohaterem okazał się bramkarz „Blaugrany” – Joan Garcia.

Robert Lewandowski wraca na listę strzelców

Ostatnie tygodnie nie były łatwe dla Robert Lewandowski. Polak coraz częściej pojawiał się w medialnych spekulacjach transferowych, a jego skuteczność była szeroko dyskutowana. Nowy rok przyniósł jednak szansę na przełamanie.

W pierwszym meczu 2026 roku FC Barcelona zmierzyła się na wyjeździe z lokalnym rywalem – Espanyolem. Przez większą część spotkania drużyna prowadzona przez Hansiego Flicka miała problemy z kreowaniem klarownych okazji.

Przełom nastąpił dopiero w 86. minucie, gdy kapitalnym strzałem popisał się Dani Olmo. Cztery minuty później wynik ustalił Lewandowski, który pewnym wykończeniem wykorzystał dogranie Fermína Lopeza i pokonał Marko Dmitrovicia. Było to jego pierwsze trafienie w tym roku i zarazem pierwsze od końcówki listopada, gdy wpisał się na listę strzelców w meczu z Athletic Bilbao.

Joan Garcia nie do przejścia

Choć to ofensywa Barcelony zadecydowała o wyniku, ogromny udział w zwycięstwie miał Joan Garcia. Bramkarz, który jest wychowankiem Espanyolu, zaprezentował się znakomicie, broniąc kilka bardzo groźnych sytuacji. Szczególnie imponujące były jego interwencje przy strzałach Roberto Fernandeza.

Espanyol oddał aż siedem celnych uderzeń, jednak żadne nie znalazło drogi do siatki. Garcia, sprowadzony do Barcelony latem ubiegłego roku za 20 milionów euro, po raz kolejny udowodnił, że jest inwestycją, która szybko się spłaca.

Dzięki derbowemu zwycięstwu Barcelona umocniła się na prowadzeniu w La Liga. Nawet ewentualna wygrana Real Madryt w meczu z Realem Betis nie zagrozi pozycji lidera „Blaugrany”, która utrzymuje wyraźną przewagę punktową nad największym rywalem.