Widzew Łódź może sięgnąć po wzmocnienie z zagranicy, które odbiłoby się szerokim echem w Ekstraklasie. Na radarze łódzkiego klubu znalazł się Przemysław Wiśniewski, obrońca Spezii Calcio i aktualny reprezentant Polski. Według doniesień bliskich Widzewowi, sam zawodnik jest zainteresowany przeprowadzką do Łodzi, choć finalizacja transferu wciąż zależy od jednej kluczowej decyzji.

Zielone światło od piłkarza, znak zapytania u trenera

Od kilku tygodni nazwisko Wiśniewskiego pojawiało się w kontekście powrotu do Polski. Pojawiały się nawet spekulacje o zainteresowaniu ze strony Jagiellonii, jednak szybko zostały one zdementowane. Później coraz wyraźniej na horyzoncie pojawił się Widzew, który aktywnie poszukuje nowego stopera. Wcześniej mówiło się o tym, że Wiśniewski miałby być opcją dla walczącej o utrzymanie w Serie A Fiorentiny.

Z informacji przekazywanych przez środowisko związane z klubem wynika, że 27-letni defensor wyraził gotowość do transferu. Obecnie sprawa ma jednak czekać na ostateczną opinię szkoleniowca Widzewa, Igora Jovićevića. Trener rozważa także alternatywę z północy Europy, co powoduje, że decyzja została odłożona w czasie.

Kwota i kontrakt: ile może kosztować transfer?

Wiśniewski ma ważną umowę ze Spezią do czerwca 2027 roku, co oznacza, że ewentualne przenosiny wymagałyby porozumienia między klubami. W kuluarach mówi się o kwocie rzędu około dwóch milionów euro. Dla Widzewa byłby to znaczący wydatek, ale też inwestycja w piłkarza w najlepszym wieku dla środkowego obrońcy. Zresztą, łódzki klub wydaje duże pieniądze w tym okienku transferowym i kolejne 2 miliony euro na nikim nie zrobiłyby już wrażenia. Bogaty właściciel klubu Robert Dobrzycki to zdecydowanie nie jest typ człowieka, który liczy każdą złotówkę wydawaną w futbolu.

Profil piłkarza: warunki, doświadczenie, charakter

Reprezentant Polski to stoper o imponujących parametrach fizycznych – mierzy 195 cm wzrostu i uchodzi za zawodnika bardzo twardego w pojedynkach. W bieżącym sezonie zanotował 19 występów w barwach Spezii. Karierę rozpoczynał w Chorzowie, następnie grał w Górniku Zabrze, skąd wyjechał do Włoch: najpierw do Venezii, a później do Spezii. Jest synem innego piłkarza, który występował w Ekstraklasie – Jacka Wiśniewskiego.

Ciekawostką jest fakt, że przed laty był na testach w Widzewie, jednak wówczas uznano, że nie jest to jeszcze odpowiedni moment na jego angaż. Po ponad ośmiu latach historia może zatoczyć koło.

Widzew się zbroi

Jedno jest pewne: jeśli Widzew dopnie ten transfer, będzie to jeden z najgłośniejszych ruchów na rynku wewnętrznym tego okna. Będzie to jednocześnie kolejny mocny „statement” łodzian, którzy zaklepali już przyjście Bartłomieja Drągowskiego, Osmana Bukariego, Christophera Chenga, Lukasa Leragera. Na ostatniej prostej jest też transfer Emila Kornviga.

Po rundzie jesiennej Widzew jest na 15. miejscu w tabeli Ekstraklasy, co jest dużym rozstrzałem w stosunku do oczekiwań i możliwości finansowych klubu.