Raków Częstochowa oraz Ariel Mosór to historia, która miała się zakończyć w trakcie zimowego okienka transferowego. Mimo wielu informacji na temat jego przenosin do Arki Gdynia, ostatecznie środkowy obrońca ma pozostać w barwach "Medalików".
Raków podjął decyzję
Ariel Mosór to postać, która bardzo często i regularnie przewijała się w mediach podczas zimowego okienka transferowego. Według wszelkich doniesień, środkowy obrońca miał zmienić otoczenie. Głównie z powodu kontuzji nie miał zbyt wielu minut w barwach Rakowa w rundzie jesiennej. Nie był pierwszym wyborem Marka Papszuna, więc w trakcie ostatnich miesięcy łączono go z odejściem. Najbardziej zainteresowanym klubem była Arka Gdynia.
Później do gry miał włączyć się także GKS Katowice, ale to właśnie drużyna z Gdyni była najbliżej pozyskania 23-latka. Zainteresowanie było, działacze Arki tego nie ukrywali, lecz sprawa całego transferu bardzo mocno się przeciągała. Wydaje się, że właśnie otrzymaliśmy odpowiedź, na pytanie, czy Ariel Mosór w ogóle opuści Raków. Najnowsze informacje przekazał "FootballScout" na platformie "X". Jego zdaniem Raków Częstochowa zdecydował, że zawodnik pozostanie w klubie.
Odnośnie sytuacji Ariela Mosóra i potencjalnego odejścia to temat na dziś jest już przesądzony. Zawodnik zostanie w Rakowie Częstochowa.🫡 https://t.co/9yhZ5U48mL
— FootballScout (@bakoskaut) February 21, 2026
Nowy trener, nowa szansa
Latem 2024 roku Ariel dołączył do Rakowa Częstochowa z Piasta Gliwice, gdzie był bardzo chwalony i stawiany w ścisłej czołówce obrońców Ekstraklasy. Od momentu tego transferu Mosór zagrał w Rakowie zaledwie w 18 spotkaniach, strzelając przy tym jedną bramkę. W sezonie 2024/25 doznał kontuzji stawu skokowego, przez co wyłączony był blisko dwa miesiące. W aktualnych rozgrywkach ponownie z gry wykluczył go uraz, przez co zagrał w rundzie jesiennej zaledwie cztery mecze.
Pod wodzą nowego szkoleniowca, Łukasza Tomczyka, dostał już dwie szanse w rundzie wiosennej. Raków Częstochowa, który znajduje się aktualnie na 3. miejscu w tabeli PKO BP Ekstraklasy, dość słabo wszedł w rozgrywki w nowym roku. Po porażce i dwóch remisach w końcu przyszedł czas na zwycięstwo. "Medaliki" pokonały na własnym stadionie Termalicę Bruk-Bet Nieciecza.
