Transfer Alexandra Isaka do Liverpoolu był jednym z najgłośniejszych ruchów ostatniego letniego okna transferowego. Napastnik przeniósł się z Newcastle United za gigantyczną kwotę około 145 milionów euro, co automatycznie wywołało ogromne oczekiwania.

Początek jego gry na Anfield okazał się jednak rozczarowujący. Szwed nie imponował skutecznością – w 16 występach zdobył tylko trzy bramki i zaliczył jedną asystę. To wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań wobec tak kosztownego zawodnika. Ale to nie wszystko…

Poważna kontuzja

Sytuacja Isaka skomplikowała się jeszcze bardziej pod koniec grudnia. W meczu z Tottenhamem doznał groźnego urazu po starciu z Mickym van de Venem i opuścił murawę na noszach.

Badania wykazały złamanie kości strzałkowej, co oznaczało konieczność operacji i długiej rehabilitacji. Łącznie przerwa od gry trwała ponad trzy miesiące. Isak stracił m.in. baraże reprezentacji Szwecji, które finalnie i tak zakończyły się sukcesem „Trzech Koron”.

Alexander Isak – powrót coraz bliżej

Proces rekonwalescencji przebiegał jednak zgodnie z planem. W połowie marca napastnik wrócił do treningów, co wyraźnie przybliżyło jego powrót na boisko.

Według najnowszych doniesień istnieje duża szansa, że Isak znajdzie się w kadrze meczowej na spotkanie z Manchesterem City. Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada jego obecność na ławce rezerwowych. Byłoby to duże wydarzenie dla społeczności The Reds.

Kluczowe starcie w FA Cup

Mecz Liverpoolu z Manchesterem City w FA Cup odbędzie się 4 kwietnia o 13:45. Stawką tego pojedynku jest awans do półfinału rozgrywek.

Powrót Isaka może okazać się ważnym impulsem dla ofensywy Liverpoolu. Kibice liczą, że po trudnym okresie Szwed zacznie w końcu pokazywać pełnię swojego potencjału, a ekipa trenera Arne Slota awansuje do Ligi Mistrzów, bo aktualnie The Reds zajmują 5. miejsce w tabeli Premier League z raptem punktem przewagi nad Chelsea.