Radomiak w weekend ograł Górnika Zabrze (lidera!) 4:0, prezentując się znakomicie. Po dobrych wiadomościach przyszedł czas na dużo gorsze. Jeden z graczy radomskiego klubu ma kłopoty z prawem. Chodzi o Ibrahimę Camarę.

Ibrahima Camara – transfer z Boavisty

Camara to 26-letni Gwinejczyk, sprowadzony tego lata z Boavisty, w której występował w trzech ostatnich sezonach. Wcześniej w Portugalii grał w Bradze i Moreirense. Bieżący sezon rozpoczynał jako rezerwowy, ale ostatnio wywalczył miejsce w podstawowej jedenastce i wychodził w niej w pięciu meczach Ekstraklasy z rzędu. Wygląda jednak na to, że na tym koniec jego kariery w Radomiu.

Oskarżenie o gwałt

Media donoszą, że w Camara był uczestnikiem imprezy urodzinowej innego piłkarza Radomiaka, Leandro. Z czasem jednak opuścił zgromadzenie i udał się na spotkanie z poznaną przez Internet dziewczyną. To właśnie w związku z tym w niedzielę został zatrzymany przez policję. Póki co zastosowano wobec niego areszt tymczasowy na okres trzech miesięcy. Jeśli oskarżenie się potwierdzi, wówczas piłkarza może czekać już regularna odsiadka. W przypadku gwałtu wyrok może łapać się w widełkach od 2 do 15 lat.

Adwokat piłkarza zapowiedział odwołanie od decyzji o areszcie.

Radomiak reaguje błyskawicznie

Radomski klub nie czekał długo z komunikatem w tej pilnej sprawie. Piłkarz został zawieszony, choć i tak ze względów czysto technicznych nie mógłby teraz reprezentować barw klubu. Oto treść komunikatu Radomiaka:

- Radomiak S.A. informuje, że decyzją władz klubu Ibrahima Camara został zawieszony w prawach zawodnika w związku z pojawieniem się informacji wymagających wyjaśnienia przez właściwe organy. Nasz klub stanowczo potępia wszelkie zachowania naruszające obowiązujące prawo. Jednocześnie, do momentu zakończenia postępowania klub nie będzie komentował szczegółów ani odnosił się do spekulacji medialnych.