Kilka dni temu Klepsydra zakupił 50% udziałów YouTube'owego kanału Bannda. Mężczyzna postanowił wykorzystać ten profil i wrzucił filmik, gdzie konfrontuje się z Pawłem Tyburskim. Rozmowę poprowadził Boxdel.

Konfrontacja Pawła Tyburskiego i Klepsydry

Paweł Tyburski oraz jego brat od dłuższego czasu mają na pieńku z Klepsydra. Ich konflikt zdecydowanie przybrał na sile, gdy YouTuber opublikował filmik na temat bliźniaków. Można powiedzieć, że przedstawiał ich w bardzo niekorzystnym świetle pokazując na dowody na ich zachowanie.

Nic dziwnego, że rozmowa tej dwójki ewidentnie była ciekawa i poruszyła wiele tematów, w tym rozwiązania konfliktu w oktagonie. Klepsydra przyznał, że żaden debiutant, w tym on, nie wychodziłby do walki z Tyburskim, który świetnie walczy.

Uznał jednak, że gdyby dostał pół roku solidnych przygotowań, to mógłby wyjść się z nim zmierzyć. Mogło to sugerować, że wystarczy mu pół roku, by być lepszym od Pawła. Tyburski roześmiał się na ten tekst i powiedział, że może go uderzyć nawet na ulicy.

 Rozmowa o występkach Tyburskiego

W trakcie konfrontacji nie mogło obyć się bez omawiania rozmaitych przewinień braci Tyburskich. Klepsydra wspomniał o podejściu Pawła do sprawy popełnienia przez niego rzekomego przestępstwa seksualnego, które nie zostało mu prawnie udowodnione.

YouTuber uznał, że jego postawa i omawianie tej sprawy, chociażby z Mają Staśko nie było na miejscu. Tyburski odpowiedział na to dość zaskakująco:

Ale jaki nieszczęsny temat, chłopie? Nie mów o, nie mów o nieszczęsnym czymś, bo to była bardzo, ale to bardzo przyjemna chwila dla wszystkich nas

Trudno skomentować tę odpowiedź, jednak warto przypomnieć, że Paweł Tyburski nie uważa, że wówczas doszło do przekroczenia granicy.