Jak donosi Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki, Marek Papszun trafi do Legii Warszawa, ale nie w tej rundzie. Do końca piłkarskiej jesieni ma pozostać na „służbie” w Rakowie Częstochowa.

Saga trwa, Legia bez trenera

Legia pozostaje bez trenera od końcówki października. Dobijamy do połowy grudnia, a drużynę z Łazienkowskiej nadal prowadzi „tymczasowy” trener, Inaki Astiz, który na dodatek w tej roli nie wygrał jeszcze ANI JEDNEGO meczu o stawkę. Wyniki Legii są tragiczne. To wręcz szokująca statystyka. Legia odpadła z Pucharu Polski, ma mizerne szanse na kwalifikację do europejskich pucharów (obecnie jest w strefie spadkowej) i może wypaść poza TOP 24 Ligi Konferencji, co oznaczałoby pożegnanie z rozgrywkami.

Papszun chce do Legii

Sam Marek Papszun już kilka tygodni temu wprost powiedział, że Legia go chce, a on chce iść do Legii. Saga tego trenerskiego transferu była już wtedy w pełni, a dziś minęło już od tego wydarzenia sporo czasu i nic się nie zmieniło. Papszun nadal prowadzi Raków ( wygrał cztery mecze!), a Legia nadal pozostaje z Astizem na posterunku. Wygląda jednak na to, że wszystko jest już dogadane i kolejnego zwrotu akcji w tej sadze nie będzie.

Transfer po rundzie

Tomasz Włodarczyk twierdzi, że Papszun poprowadzi Raków w ostatnich trzech meczach rundy – dwóch Ligi Konferencji i jednym ligowym. Dopiero wtedy dojdzie do transferu. Raków zgodził się na dość niskie odstępne, które musi zapłacić Legia. To efekt tego, że częstochowianie wynegocjowali już przejście innego trenera na miejsce Papszuna – mówimy tu o Łukaszu Tomczyku z Polonii Bytom. Pożegnał się on już z dotychczasowym klubem.

Jeśli więc informacje naczelnego Meczyków się sprawdzą, wówczas wiosną Papszun będzie pracował w Legii, Tomczyk w Rakowie, a Polonia Bytom musi w tej sytuacji poszukiwać i dogadywać nowego trenera.

Czy Papszun wyciągnie Legię ze strefy spadkowej?

Legia może skończyć rundę jesienną pod kreską w tabeli Ekstraklasy – stanie się tak, jeśli nie wygra z Piastem Gliwice w niedzielę. Na dziś Legia ma tyle samo punktów, co ostatnia w tabeli Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Piast ma dwa punkty mniej i zamyka tabelę, ale może wygrać bezpośrednie, zaległe starcie z Legią (tak jak kilka dni temu), a na dodatek ma w zanadrzu jeszcze jeden zaległy mecz. Przed Papszunem – tak czy owak – mnóstwo pracy w rundzie wiosennej.