Debiut w nowym klubie miał być nowym otwarciem. Zamiast tego skończył się operacją i kilkutygodniową przerwą. Nowy napastnik Cracovii doznał poważnej kontuzji w swoim pierwszym występie.

Wiktor Bogacz poznał diagnozę

Debiut w nowym klubie to moment, na który czeka każdy piłkarz. Nowy nabytek Cracovii Wiktor Bogacz chciał rozpocząć przygodę przy Kałuży z mocnym akcentem po nie do końca udanym epizodzie w MLS. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna.

21-letni napastnik pojawił się na boisku w drugiej połowie meczu z Widzewem Łódź. Jego występ trwał zaledwie 16 minut. W jednej z akcji został mocno sfaulowany tuż przed polem karnym rywala. Upadek zakończył się złamaniem obojczyka.

Klub szybko przekazał oficjalny komunikat. Zawodnik przeszedł operację, która – jak poinformowano – przebiegła bez komplikacji. Teraz rozpoczyna rehabilitację pod okiem sztabu medycznego. Przerwa w grze ma potrwać około dwóch miesięcy. Prawdopodobnie Wiktor Bogacz powróci do gry w końcówce rozgrywek.

Dla Cracovii to poważne osłabienie. Zawodnik został na początku lutego wypożyczony z New York Red Bulls. Do MLS trafił rok temu z Miedzi Legnica za około dwa miliony euro, jednak w Stanach Zjednoczonych nie wywalczył miejsca w wyjściowym składzie. Rozegrał 24 mecze, spędzając na boisku łącznie tylko 594 minuty, zdobył jednego gola i zanotował asystę.

W umowie wypożyczenia znalazła się opcja wykupu, z której Cracovia może skorzystać do końca roku kalendarzowego.

Kontuzja komplikuje plany trenera Luki Elsnera, bo napastnik mógłbybyć naturalnym następcą Filipa Stojilkovića, który odszedł zimą. Teraz szkoleniowiec musi szukać innych rozwiązań, a terminarz nie daje komfortu. W najbliższych kolejkach „Pasy” zagrają m.in. z Legią Warszawa, Wisłą Płock oraz Górnikiem Zabrze.

Po 21 kolejkach Cracovia zajmuje 7. miejsce w tabeli Ekstraklasy i wciąż pozostaje w grze o górną część stawki.