W drużynie Cracovii konieczne było wzmocnienie pozycji napastnika, a zarząd zdecydował się nie tylko na jeden, ale nawet na dwa transfery. Zanim w klubowych mediach oficjalnie ogłoszono drugi nabytek, to niecierpliwy piłkarz sam zdążył wrzucić do sieci zdjęcie w koszulce krakowskiego zespołu.

Samodzielne ogłoszenie transferu

Prawdopodobnie przed rundą zimową mało kto przypuszczał, że Cracovia będzie musiała tak usilnie szukać nowego napastnika. Wszystko przez niedawne odejście Filipa Stojilkovicia, który został wykupiony przez włoską Pisę. Był on zdecydowanie jednym z najważniejszych zawodników formacji ofensywnej w całej układance Luki Elsnera. Cracovia oficjalnie poinformowała już o wypożyczeniu z opcją wykupu Wiktora Bogacza z Red Bull New York.

W mediach sporo mówiło się o pozyskaniu kolejnego napastnika, a konkretnie Jeana Batouma z izraelskiego FC Ashdod. Naturalnie pojawiały się pogłoski, przecieki odnośnie samego transferu, lecz zanim doszło do oficjalnego ogłoszenia całej transakcji, zawodnik sam wrzucił zdjęcia do sieci. Jean przede wszystkim ustawił jako swoje zdjęcie profilowe na "Instagramie" fotografię w koszulce Cracovii, która ewidentnie wygląda jak przygotowana do prezentacji.

Jean Florent Batoum

Nagłówki portali głosiły, że do Cracovii dołączy reprezentant kraju, a dokładnie Kamerunu. Według wszelkich informacji Jean Batoum ma podpisać kontrakt obowiązujący do końca czerwca 2028 roku. W umowie zawarta zostanie także opcja przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. Będzie to duże wzmocnienie ataku, zważając na predyspozycje tego, mierzącego 184 centymetry, piłkarza. Zanotował on dwa występy w barwach Kamerunu, a w swoim debiucie strzelił nawet bramkę. Mimo wszystko 23-latek nie pojechał na Puchar Narodów Afryki.

W izraelskiej ekstraklasie Batoum w tym sezonie wystąpił w 20 spotkaniach, notując 5 bramek oraz dwie asysty. Cracovia weszła w rundę wiosenną dość spokojnie, zdobywając cztery punkty w dwóch spotkaniach. Najpierw pokonała skromnie drużynę z Niecieczy, a ostatnio zremisowała z Lechią Gdańsk. Takie wyniki sprawiają, że w tabeli PKO BP Ekstraklasy krakowski zespół zajmuje 5. miejsce i traci do liderującej Jagiellonii Białystok cztery punkty.