Maxi Oyedele wreszcie doczekał się debiutu w Ligue 1. Po ponad półrocznym oczekiwaniu reprezentant Polski pojawił się na murawie w barwach RC Strasbourg w ligowym spotkaniu przeciwko RC Lens.
Długa droga do powrotu
Transfer Oyedele z Legia Warszawa do Strasbourga latem ubiegłego roku odbił się szerokim echem. Francuzi zapłacili za 21-latka około sześciu milionów euro, jednak jego początki nad Sekwaną były dalekie od ideału.
Pierwszy występ w nowej drużynie Polak zaliczył już w sierpniu, w rewanżowym meczu z Brondby w kwalifikacjach do Ligi Konferencji. Wszedł wówczas w drugiej połowie i spędził na boisku 23 minuty. Później jednak zniknął z kadry meczowej – najpierw przez problemy z aklimatyzacją, a następnie z powodu urazu mięśniowego.
Do pełnych treningów Oyedele wrócił na początku stycznia, lecz długo czekał na kolejną szansę od trenera Gary'ego O'Neila.
Krótki występ, ważny sygnał
Przełom nastąpił w 24. kolejce Ligue 1. Oyedele ku zaskoczeniu wielu znalazł się w kadrze meczowej na starcie z Lens i pojawił się na murawie w doliczonym czasie gry, zmieniając Diego Moreirę. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1.
Nouveau changement :
🟢 Maxi Oyedele
🔴 Diego Moreira90'+2 | 1️⃣-1️⃣ #RCSARCL pic.twitter.com/2usYahk6u3
— Racing Club de Strasbourg Alsace (@RCSA) February 27, 2026
Dla Lens był to stracony moment – zwycięstwo pozwoliłoby przynajmniej na chwilę wyprzedzić w tabeli Paris Saint-Germain, które swój mecz z Le Havre rozegra w sobotę. Strasbourg po remisie plasuje się obecnie na 7. miejscu w tabeli Ligue 1.
Choć występ Oyedele był krótki, może okazać się ważnym krokiem w walce o regularne minuty. Terminarz Strasbourga obejmuje wciąż nie tylko walkę na krajowym podwórku, ale też europejskie puchary. Za chwilę drużyna zmierzy się w 1/8 finału Ligi Konferencji z HNK Rijeką. Tam być może Maxi Oyedele dostanie ponownie szansę do gry.
