Marc-Andre ter Stegen od dłuższego czasu znajduje się na marginesie w Barcelonie. Hiszpańskie media donoszą, że niemiecki bramkarz może wkrótce opuścić klub, a co więcej — jego kolejny krok transferowy może okazać się sporym zaskoczeniem, ponieważ wiązałby się z pozostaniem w La Liga.
Niechciany w Barcelonie
Coraz więcej wskazuje na to, że przygoda Marca-Andre ter Stegena w Barcelonie dobiega końca. Klub próbował rozstać się z Niemcem już latem, jeszcze przed startem obecnego sezonu. Punktem zwrotnym okazał się transfer Joana Garcíi z Espanyolu, który szybko stał się pierwszym wyborem trenera Hansiego Flicka.
Dodatkowo sytuację skomplikowała kontuzja ter Stegena, która na dłuższy czas wyeliminowała go z gry. Choć 33-latek wrócił do zdrowia i w grudniu wystąpił w Pucharze Króla przeciwko CD Guadalajara, wiele wskazuje na to, że był to jego ostatni mecz w barwach „Dumy Katalonii”. Łącznie Niemiec rozegrał dla Barcelony aż 423 spotkania, ale był już coraz bardziej krytykowany za swoje kiepskie interwencje.
Według informacji z Hiszpanii, doświadczony bramkarz może odejść z klubu, ale niekoniecznie z kraju.
Zaskakujący kierunek
Najbardziej sensacyjne doniesienia mówią o możliwej przeprowadzce ter Stegena do Girony. Byłby to ruch o tyle nieoczywisty, że oba kluby pochodzą z Katalonii i rywalizują w tej samej lidze, choć to są zupełnie dwa różne bieguny. Po rundzie jesiennej Barcelona jest liderem tabeli La Liga, a Girona znajduje się na 18. pozycji.
🚨🎖️| 𝐁𝐑𝐄𝐀𝐊𝐈𝐍𝐆: Ter Stegen to Girona is getting closer. All fingers are pointing to Girona. They will do everything in their power to sign him. The two clubs have a have a very good relationship. [@Alfremartinezz] #fcblive 🇩🇪💣 pic.twitter.com/ikQ5L8IPZ3
— BarçaTimes (@BarcaTimes) December 28, 2025
Z perspektywy Girony byłoby to ogromne wzmocnienie. Dotychczasowym numerem jeden w bramce zespołu prowadzonego przez Michela pozostaje Paulo Gazzaniga, jednak Argentyńczyk nie daje pełnej stabilizacji. W obecnym sezonie stracił już 29 bramek i tylko dwukrotnie zachował czyste konto. Do tego zdarzają mu się totalne babole.
Jest jeszcze jedna ważna sprawa. Drugi bramkarz - Dominik Livaković - odmawia gry. Dlaczego? Bo jak wystąpi choćby raz (ma zero spotoań), to nie mógłby już grać dla nikogo wiosną, ponieważ latem zakładał koszulkę Fenerbahce. Chorwat naciska na wypożyczenie, żeby łapać minuty przed mundialem.
Relacje pomiędzy Barceloną a Gironą od lat układają się bardzo dobrze, również na płaszczyźnie transferowej. W ostatnich trzech latach na linii Barcelona–Girona doszło aż do 15 transakcji in to zarówno czasowych, jak i definitywnych. Wśród zawodników, którzy zmieniali barwy klubowe, byli m.in. Pau Víctor, Oriol Romeu, Pablo Torre czy też Eric Garcia.
