Manchester United aktywnie rozgląda się za wzmocnieniem ataku. Benjamin Sesko nie spełnia póki co pokładanych w nim nadziei, a wielu kibiców sugeruje, że może być takim samym niewypałem jak Rasmus Hojlund. „Czerwone Diabły” monitorują sytuację dwóch napastników.

Diomande błyszczy na PNA

Na radarze klubowym United znalazł się Yan Diomande z RB Lipsk. 21-letni skrzydłowy obecnie występuje w AFCON w barwach Wybrzeża Kości Słoniowej i imponuje swoją formą, przyciągając uwagę czołowych klubów Europy, w tym United.

RB Lipsk wycenia piłkarza na 100 milionów euro, jednak źródła transferowe uważają, że realna wartość Diomande powinna oscylować w granicach 60-70 milionów euro. Jeśli Manchester United zdecyduje się na transfer młodego Iworyjczyka, być może będzie musiał rywalizować o jego podpis z innymi klubami – mówi się m.in. o Bayernie Monachium.

Mateta – opcja sprawdzona

Drugim kandydatem na wzmocnienie ofensywy jest Jean-Philippe Mateta z Crystal Palace. Francuski napastnik może zastąpić Joshuy Zirkzee, jeśli Holender opuści klub w zimowym oknie transferowym.

Mateta również nie należy do tanich transferów. Jeszcze pół roku temu Crystal Palace odrzuciło oferty sięgające 50 milionów funtów od klubów Ligi Mistrzów. 28-latek wzbudził zainteresowanie m.in. Atalanty, Juventusu, Milanu czy Tottenhamu. Umowa Francuza wygasa latem przyszłego roku, co może obniżyć cenę w nadchodzącym oknie.

W bieżącym sezonie Mateta zdobył 9 goli w 29 meczach, oddając przy tym imponującą liczbę strzałów. W pojedynczym meczu przeciwko Bournemouth kompletował hat-tricka, oddając aż 11 uderzeń na bramkę!

Francuz gra w Anglii od pięciu lat, łącznie rozegrał 180 spotkań w barwach Crystal Palace, zdobywając 55 bramek. Jest więc to opcja sprawdzona na angielskiej ziemi i stąd transfer wydaje się dość prawdopodobny.

United potrzebuje wzmocnień

To w zasadzie można powtarzać od kilkunastu okienek transferowych. „Czerwone Diabły” notują rozczarowujące wyniki i potrzebują nowych piłkarzy, by wzmocnić jakość zespołu. Przy okazji dochodzi też do licznych roszad na stanowisku trenera. Niekończąca się opowieść trwa, a dobry występ lub góra dwa z rzędu to maksimum możliwości zespołu – fani przekonali się o tym w miniony wtorek, gdy Man Utd zaledwie zremisowało z zamykającym tabelę Wolves. Obecnie w tabeli Premier League drużyna Rubena Amorima zajmuje 6. miejsce, ale ma aż 15 punktów mniej już prowadzący Arsenal.