Lukas Podolski ma za sobą niezwykle bogatą karierę, w której zdobył m.in. mistrzostwo świata z reprezentacją Niemiec w 2014 roku. To, co wydarzyło się jednak w meczu Górnika Zabrze z Rakowem Częstochowa z pewnością przejdzie do historii jego występów w Ekstraklasie. Doświadczony napastnik zobaczył bowiem czerwoną kartkę zaledwie... dwie minuty po wejściu na boisko.

Podolski szybko wyleciał z boiska

W ostatnich miesiącach rola Lukasa Podolskiego w Górniku Zabrze jest już znacznie mniejsza niż wcześniej. Do meczu z Rakowem Częstochowa rozegrał w tym sezonie 12 spotkań, jednak na murawie spędził łącznie tylko nieco ponad 200 minut. Na jego koncie nie było ani gola, ani asysty.

W starciu z Rakowem pojawił się na boisku dopiero w końcówce meczu, niedługo po tym jak Lukas Sadilek podwyższył prowadzenie gospodarzy na 3:1. Wydawało się, że mistrz świata z 2014 roku ma jedynie pomóc drużynie utrzymać korzystny wynik w ostatnich minutach spotkania.

Zamiast spokojnej końcówki doszło jednak do niepotrzebnego incydentu. W drugiej minucie doliczonego czasu gry Podolski wdał się w spięcie z jednym z zawodników Rakowa. Po analizie powtórek telewizyjnych widać było, że Michael Ameyaw wcześniej wpadł na Niemca, a następnie prowokacyjnie go dotknął. Podolski dał się jednak sprowokować i w odpowiedzi uderzył rywala. Sędzia nie miał wątpliwości i ukarał zawodnika Górnika bezpośrednią czerwoną kartką.

Dla byłego reprezentanta Niemiec była to dopiero trzecia czerwona kartka w całej karierze. Wcześniej podobna sytuacja spotkała go podczas gry w Vissel Kobe oraz w FC Koeln. "Poldi" w Górniku jednak dał się poznać też z tej ciemnej strony, chociażby kiedy brzydki sfaulował rywala w turnieju towarzyskim, albo gdy nabuzowany grał bardzo agresywnie przeciwko Piastowi Gliwice.

Na szczęście dla gospodarzy incydent z końcówki meczu nie miał już wpływu na końcowy rezultat. Górnik Zabrze pokonał Raków Częstochowa 3:1. Po 25. kolejkach zabrzanie zajmują wysokie, 4. miejsce w tabeli Ekstraklasy i wciąż liczą się w walce o czołowe lokaty.

Końcówka sezonu zapowiada się jednak wymagająco. W najbliższych tygodniach terminarz Górnika Zabrze to kilka trudnych spotkań m.in. z Jagiellonią Białystok, Wisłą Płock, Legią Warszawa oraz Zagłębiem Lubin. Zespół z Zabrza czeka także półfinał Pucharu Polski, w którym rywalem będzie Zawisza Bydgoszcz.