Liverpool wydał oficjalny komunikat dotyczący stanu zdrowia Alexandera Isaka. Szwedzki napastnik przeszedł operację po poważnej kontuzji odniesionej w ostatnim meczu ligowym. Nie są to przyjemne wiadomości... ten sezon jest absolutnie fatalny dla rekordowego nabytku Premier League.
Liverpool bez Isaka na dłużej
Isak trafił na Anfield za około 145 milionów euro jako następca Darwina Nuneza i zawodnik, który miał wzmocnić ofensywę „The Reds” w Premier League. Jego pierwszy sezon w Anglii układa się jednak daleko od oczekiwań, a obecna kontuzja może definitywnie przekreślić jego występy w tej kampanii.
26-latek pojawił się na boisku w 46. minucie spotkania z Tottenhamem, w którym to Liverpool wygrał 2:1. Po niespełna dziesięciu minutach wpisał się na listę strzelców, lecz chwilę później doznał groźnego urazu. Podczas oddawania strzału jego kostka ucierpiała po kontakcie z interweniującym Mickym van de Venem. Napastnik szybko musiał opuścić murawę, a do szatni udał się w asyście klubowych medyków. Nie wyglądało to optymistycznie.
Alexander Isak today successfully underwent surgery on the injury he sustained on Saturday.
— Liverpool FC (@LFC) December 22, 2025
Badania wykazały poważne uszkodzenie kostki oraz złamanie kości strzałkowej. Liverpool potwierdził, że Isak przeszedł operację, która zakończyła się powodzeniem. Nie podał jednak konkretnego terminu powrotu do gry, choć nieoficjalnie mówi się o przerwie trwającej co najmniej kilka miesięcy.
W obecnym sezonie Alexander Isak wystąpił w 16 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, zdobywając trzy bramki i notując jedną asystę. To bardzo marne liczby. Szwed nie potrafił się odnaleźć w drużynie, do której wymuszał transfer. Trzeba sporo przewijać klasyfikację strzelców Premier League, żeby go tam wyhaczyć. Ma tych trafień na koncie... dwa.
Problem także dla reprezentacji Szwecji
Kontuzja snajpera to również zła wiadomość dla selekcjonera Grahama Pottera oraz reprezentacji Szwecji. Szwedzi w marcu zagrają w barażach o awans na mistrzostwa świata, a ich półfinałowym rywalem będzie reprezentacja Ukrainy.
W przypadku zwycięstwa Szwecja zmierzyłaby się ze zwycięzcą pary Polska - Albania. Z perspektywy "Biało-Czerwonych" ewentualna absencja Isaka mogłaby być istotnym osłabieniem potencjalnego rywala. Warto jednak pamiętać, że Potter ma w zanadrzu także innego klasowego napastnika – Viktora Gyokeresa, który może przejąć rolę lidera ofensywy, choć on po zmianie klubu także jest jednak bez formy.
