Legia Warszawa rozpoczyna na dobre przygotowania do nowej rundy pod wodzą Marka Papszuna. Klub oficjalnie ogłosił, że pożegnał już jednego zawodnika, a dokładnie skrócił jego wypożyczenie. Mowa o sporym niewypale transferowym z letniego okienka.

Porządki w szatni - odchodzi Noah Weisshaupt

Marek Papszun ma być tym człowiekiem, który - kolokwialnie rzecz ujmując - posprząta bałagan. Wyniki Legii Warszawa w rundzie jesiennej były fatalne, a aktualnie stołeczny klub zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli Ekstraklasy. Przed sezonem wszystko zapowiadało się inaczej, tak samo jak pozyskanie Noaha Weisshaupta. Trafił do Legii początkiem września na zasadzie wypożyczenia z Freiburga z opcją wykupu.

Gdy pojawiła się informacja, że polski klub sprowadza wówczas jeszcze 23-latka ze sporym doświadczeniem w Bundeslidze, na papierze wyglądało to jak bardzo solidny ruch. Rzeczywistość szybko jednak zweryfikowała te oczekiwania. Na oficjalnej stronie Legii Warszawa pojawił się komunikat o skróceniu wypożyczenia. Klub dość krótko i treściwie podziękował zawodnikowi za jego grę, choć trudno powiedzieć, czy było za co dziękować.

Krótka i nieudana przygoda

Na swoim koncie Noah Weisshaupt zanotował 74 występy na poziomie Bundesligi, co jest niemałym wyczynem. Legia pozyskała więc młodego, utalentowanego zawodnika ze sporym dorobkiem występów w niemieckiej ekstraklasie - co mogło pójść nie tak? W rundzie jesiennej Niemiec rozegrał dziesięć spotkań i nie zanotował nawet asysty - wywalczył raptem jeden rzut karny. Jego wpływ na grę zespołu był minimalny. Zamiast jakości i przebojowości pojawiła się nieregularność, a Weisshaupt coraz częściej oglądał mecze z ławki rezerwowych.

Od pewnego czasu pojawiały się doniesienia, że Legia już zimą pożegna tego zawodnika. Skrócono wypożyczenie z Freiburga, ale sam piłkarz już ma nowe miejsce do gry. Momentalnie został ponownie wypożyczony, tym razem na poziom drugiej Bundesligi. Tam zagra w barwach Hannoveru 96 i może to będzie jego miejsce, gdzie ponownie odnajdzie swoją formę, której zdecydowanie nie pokazywał w Polsce.