Sytuacja Liverpoolu w ostatnich tygodniach nie jest zbyt kolorowa, szczególnie jeśli chodzi o formę czysto sportową. Ostatnie wypowiedzi Mohameda Salaha zdecydowanie dolały oliwy do ognia. Teraz na dość mocne słowa piłkarza zareagował Jamie Carragher, który nie gryzł się w język.
Kryzys w Liverpoolu?
Tak jak wspomniano, ostatnia forma "The Reds" pozostawia bardzo wiele do życzenia. Mimo świetnego początku sezonu po ostatnim mistrzostwie, drużyna Arne Slota po prostu nie działa. Mohamed Salah przeżywa to na swój sposób. W ostatnich tygodniach nie otrzymywał szans na grę. Kolejne trzy spotkania bez występu w podstawowej jedenastce sprawiły, że coś w nim pękło. Po tym, jak Liverpool zremisował mecz z beniaminkiem, Salah powiedział, co siedzi mu na sercu.
- Sprawdź wyniki Liverpoolu
Wówczas wszystkie media pisały o jego słowach, w których krytykował zarówno Arne Slota, jak i działania klubu. Dosłownie spadła nagła bomba, której mało kto się mógł spodziewać. Salah otrzymał wiele głosów wsparcia, ale także równie dużo krytyki. Egipcjanin wyraził swoje ubolewanie i żal: - Oczekuję tylko szacunku. Czuję się, jakby klub uznał, że to ja jestem problemem i rzucił mnie pod koła.
Jamie Carragher staje w obronie Slota
Pojawiły się słowa wsparcia, ale i krytyki. Salah podkreślał, że inne gwiazdy dostawały słowa otuchy w przypadku braku formy, a on wręcz przeciwnie. Padło także personalne odwołanie do Jamiego Carraghera: - Jutro Carragher będzie mnie raz po raz atakował i to jest w porządku. Można stwierdzić, że piłkarz wywołał wilka z lasu i nie trzeba było długo czekać na słowa bardzo zasłużonego dla Liverpoolu zawodnika. Ekspert telewizyjny podczas programu "Monday Night Football" bardzo mocno skrytykował całą sytuację.
Uważam, że to, co zrobił po meczu, było hańbą. Nie sądzę, żeby to był tylko wybuch emocji. Za każdym razem, gdy Salah zatrzymuje się w mixed zonie, co zdarzyło mu się cztery razy w ciągu ośmiu lat gry dla Liverpoolu, planuje z agentem, by wyrządzić jak największe szkody i wzmocnić jego pozycję. Myślę, że czekał na zły wynik, więc padło na ten weekend. Widząc straconą bramkę w ostatniej minucie, zdecydował się zaatakować trenera i być może spróbować doprowadzić do jego zwolnienia.
🚨 Jamie Carragher on Sky Sports: “It was a disgrace what Salah did... when he stops in mixed zone, it’s choreographed with agent to cause maximum damage and strength on his position”.
“He chose this weekend… he’s chose this time to go for the manager and get him sacked”. pic.twitter.com/T6WxnqTuuv
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) December 8, 2025
