Według najnowszych informacji przekazanych przez dziennikarza "Canal+ Sport" Michała Mitruta, Lech Poznań nie zamierza kontynuować współpracy z aktualnym pierwszym trenerem - Nielsem Frederiksenem. Nawet mistrzostwo kraju ma nie uratować posady doświadczonego Duńczyka.

Lech Poznań i umowa trenera

Nie od dziś wiadomo, że umowa Nielsa Frederiksena obowiązuje dokładnie do końca czerwca 2026 roku. Wydawałoby się, że decyzja odnośnie dalszej współpracy będzie wyraźnie zależna od wyniku w PKO BP Ekstraklasie. Według najnowszego medialnego przekazu, nawet mistrzostwo Polski nie będzie w stanie przekonać działaczy "Kolejorza" do tego, by przedłużyć umowę z Duńczykiem. Takie informacje przekazał dziennikarz "Canal+ Sport" Michał Mitrut w programie na kanale "Meczyków".

Z tego, co ja słyszałem, to przedłużenia nie będzie. Nawet jeśli Lech zdobędzie mistrzostwo. Jest to trudna decyzja dla władz klubu, dużo zależy od tego, kogo mają na oku. Odejście Sindre Tjelmelanda, to jest przesądzone i mocno na to rzutuje. To asystent, któremu Niels wiele zawdzięcza, o czym sam mówi i mówią piłkarze.

Dziennikarz podkreślił także, że mimo rezultatów i wyników, Lech nie do końca jest drużyną rozwijającą się. W dużej mierze korzysta w tym sezonie na fakcie słabszej formy innych większych klubów. Niemniej sam Duńczyk bez wątpienia, jeśli zapewni kolejne mistrzostwo Lechowi, da wyraźne i namacalne powody, by umowę z nim przedłużyć.

Mistrzostwo w zasięgu ręki?

Tabela PKO BP Ekstraklasy jest niezwykle wyrównana w aktualnym sezonie. Tak naprawdę będący liderem Lech Poznań ma tylko cztery punkty przewagi nad czwartym w stawce Zagłębiem Lubin (Zagłębie ma jeden mecz rozegrany mniej). Mimo wszystko do końca rozgrywek pozostaje dokładnie siedem spotkań. Wśród nich rywalizacje z Pogonią Szczecin, GKS-em Katowice czy Legią Warszawa.

Lech ma wszystko w swoich rękach. W dodatku drużynie Nielsa Frederiksena pozostały do rozgrywania jedynie mecze ligowe. Jeśli "Kolejorz" zgarnie mistrzostwo, a Duńczyk nie pozostanie na swoim stanowisku, na pewno spotka się to ze sporą krytyką.