Joan Laporta lada moment ma złożyć rezygnację ze swojego stanowiska prezesa Barcelony! Wszystko związane jest z nadchodzącymi wyborami i walką o nową kadencję. Poznaliśmy datę wyborów, które odbędą się za nieco ponad miesiąc.
Laporta odchodzi?
Tytuł artykułu nie jest w żaden sposób zakłamany, ponieważ faktycznie Laporta po prostu musi zrezygnować ze swojego stanowiska. Wynika to z przepisów dotyczących kandydowania na kolejną kadencję. Dana osoba, która ubiega się o to stanowisko, nie może tej funkcji piastować w trakcie wyborów. Dlatego, według hiszpańskich mediów, Joan Laporta lada moment złoży rezygnację, prawdopodobnie na najbliższym posiedzeniu zarządu. W ten sposób będzie mógł spokojnie zgłosić swoją kandydaturę.
Jego rezygnacja pociągnie za sobą kilka innych osób, w tym dwóch wiceprezesów - Elenę Fort oraz Antonio Escudero. W momencie odejścia Laporty zastąpi go Rafael Yuste, który aktualnie jest pierwszym wiceprezesem. Właśnie ogłoszono dokładny termin wyborów i jest to 15 marca. W ciągu najbliższych tygodni zostanie powołana specjalna komisja, a zainteresowani zgłoszą kandydatury. Później będzie tydzień czasu na przeprowadzenie intensywnej kampanii. Do rywalizacji z wyraźnym faworytem, jakim jest Laporta, stanie Victor Font.
🚨🚨 OFFICIAL: President Laporta has RESIGNED from his position to start his re-election campaign.
Rafa Yuste will remain as interim president of the club. pic.twitter.com/xPJ7SgEkIJ
— Barça Universal (@BarcaUniversal) February 9, 2026
- Śledź wyniki live
Pewny faworyt
Laporta zaczął odpowiadać w gabinetach za wyniki Barcelony od marca 2021 roku. Przez pięć lat w klubie wydarzyło się naprawdę wiele. Sam fakt, że na początku jego kadencji musiał pożegnać niekwestionowaną legendę klubu - Leo Messiego, bo klubu nie było na niego stać.
Mimo wszystko Laporta znacząco poprawił sytuację finansową klubu, uruchamiając specjalne dźwignie, a to był najważniejszy punkt programu. Oczywiście nadal "Barca", aktualny lider w tabeli La Liga, ma swoje problemy przy rejestracjach piłkarzy, ale jest w stanie normalnie funkcjonować i sięgać po trofea. To już druga kadencja Laporty, który wcześniej piastował to stanowisko w latach 2003-2010. Na łamach "Diario AS" znajdziemy wypowiedź 63-latka, na temat tego, co jego zdaniem udało się zrobić.
Odwrócenie odziedziczonej sytuacji. Musieliśmy refinansować dług i szukać źródeł dochodów jako finansowych dźwigni. Obecnie jesteśmy w procesie odbudowy ekonomicznej, co potwierdza fakt, że od dwóch lat z rzędu osiągamy zyski operacyjne, które teraz trzeba ustabilizować. Przejście na tymczasowy stadion na Montjuïc było kolejnym dużym wyzwaniem. Zrobiliśmy to jednak, trzymając się jasno określonych granic, których nie byliśmy gotowi przekroczyć: modelu własności oraz nieobniżania jakości kadry. Chcę też bardzo jasno powiedzieć, że najtrudniejsze jest już za nami.
