Cezary Kulesza wybrał się w podróż do USA, lecz niestety nie ma to żadnego związku z nadchodzącymi mistrzostwami świata. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej udał się za ocean z konkretną misją przekonania do gry w polskiej kadrze 18-letniego, utalentowanego Juliana Zakrzewskiego Halla.

Kulesza w Nowym Jorku

Niestety polska reprezentacja nie zakwalifikowała się na nadchodzący mundial, przegrywając w finale baraży ze Szwedami. Mimo to prezes PZPN-u, Cezary Kulesza, wybrał się w podróż do Ameryki Północnej. W drodze na kongres do Kanady, w składzie z wiceprezesem związku Adamem Kaźmierczakiem i sekretarzem generalnym Łukaszem Wachowskim, polska delegacja odwiedziła Juliana Zakrzewskiego Halla, a konkretnie jego mamę. Poinformował o tym sam Cezary Kulesza za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych.

Cel tych odwiedzin jest prosty i klarowny. Polski związek chciałby przekonać utalentowanego zawodnika, do tego, aby występował z orzełkiem na piersi. Na ten moment 18-latek występuje w młodzieżowych drużynach Stanów Zjednoczonych, ale PZPN liczy, że uda się go przekonać. Na ten moment, według mediów, Julian nie zdecydował, w której kadrze zamierza grać.

"Pod lupą czołowych klubów"

O zawodniku jest głośniej od jakiegoś czasu. Mateusz Borek wspominał już, o konieczności zawalczenia o tego utalentowanego gracza. Znany komentator podkreślał także, że aktualnie Zakrzewski Hall jest pod lupą czołowych europejskich klubów. O ile konkretne marki nie zostały wymienione, to można przypuszczać, że będą to kluby z czołowych lig.

W aktualnym sezonie 18-latek wystąpił w 12 spotkaniach New York Red Bulls i do ośmiu goli dołożył także trzy asysty. Mierzący 178 centymetrów napastnik bez wątpienia jest jednym z lepiej rokujących zawodników w Major League Soccer. Oprócz nominalnej pozycji na "dziewiątce" potrafi także odnaleźć się na skrzydle. Cezary Kulesza wręczył mamie zawodnika koszulkę z jego nazwiskiem. Kibicom pozostaje czekać, jaką decyzję podejmie ostatecznie Julian.