27-letni Sebastian Kowalczyk od 1 stycznia 2026 roku oficjalnie staje się wolnym zawodnikiem po wygaśnięciu kontraktu z Houston Dynamo. Było już w październiku jasne, że tak się stanie. Według najnowszych informacji portalu "Fakt", były reprezentant Polski już podjął decyzję o kierunku swojej dalszej kariery.

Powrót do Ekstraklasy jako główny cel

Jak donosi "Fakt", Kowalczyk aktywnie poszukuje nowego klubu w Polsce i nawet atrakcyjne oferty z zagranicy nie zmienią jego priorytetu. Po kilku latach spędzonych za granicą pomocnik pragnie odbudować formę w dobrze znanym środowisku. W Ekstraklasie mógłby liczyć na regularne występy i kluczową rolę w większości zespołów, co jest dla niego najważniejsze po trudnym i niezbyt udanym okresie w USA. Wchodzi dopiero w najlepszy dla piłkarza okres kariery i bez wątpienia mógłby myśleć nawet o reprezentacji Polski. Ostatnio było od tego daleko...

Rozczarowanie w MLS

Kowalczyk opuścił Polskę latem 2023 roku po dwóch świetnych sezonach w Pogoni Szczecin. W rozgrywkach 2021/22 i 2022/23 był liderem zespołu – w każdym z nich strzelił po sześć goli i zanotował kilka asyst, co zaowocowało transferem do MLS. W Houston Dynamo sprawy potoczyły się jednak znacznie gorzej. Pierwszy okres poświęcił głównie na adaptację, a później nigdy nie stał się kluczową postacią drużyny.

W sumie rozegrał 86 spotkań, zdobywając w nich siedem bramek i dokładając trzy asysty. Już w październiku 2025 roku, po zakończeniu sezonu MLS, oficjalnie poinformował w mediach społecznościowych, że nie przedłuży umowy ze swoim klubem i 1 stycznia stanie się wolnym zawodnikiem. To właśnie się dopełniło.

Powrót do Pogoni?

Najbardziej prawdopodobnym kierunkiem powrotu wydaje się Szczecin. Kowalczyk jest wychowankiem Pogoni, a w barwach „Portowców” rozegrał już 186 meczów. Klub pod wodzą trenera Thomasa Thomasberga poszukuje wzmocnień również w drugiej linii, a transfer doświadczonego 27-latka mógłby znacząco podnieść jakość zespołu. Przy powrocie wiosną Kowalczyk miałby realną szansę przekroczyć granicę 200 występów w granatowo-bordowych barwach i budować swoją legendę w klubie.

Pogoń zajmuje niskie, 10. miejsce w tabeli Ekstraklasy i bez wątpienia nie satysfakcjonuje to Alexa Haditaghiego, właściciela klubu, który raczej nie będzie oszczędzał „grosza” na transfery.