Lamine Yamal doznał kontuzji podczas meczu Barcelony z Celtą Vigo. Wstępne informacje z Hiszpanii są bardzo niepokojące.

Rzut karny i… kontuzja

18-latek był jednym z bohaterów spotkania – wywalczył rzut karny i sam zamienił go na bramkę. Chwilę później padł jednak na murawę i nie był w stanie kontynuować gry. Zastąpił go Roony Bardghji.

Wszystko wskazuje na to, że urazu doznał w momencie oddawania strzału. Co ciekawe, był to jedyny gol tego meczu i Barcelona wygrała 1:0, utrzymując bezpieczny dystans nad Realem w tabeli La Liga.

Zagrożony mundial

Według „Mundo Deportivo” Yamal zmaga się z naderwaniem ścięgna podkolanowego. Taki uraz może oznaczać nawet pięć tygodni przerwy.

To bardzo zła wiadomość dla zespołu prowadzonego przez Hansiego Flicka. W tym scenariuszu skrzydłowy prawdopodobnie nie zagra już w obecnym sezonie klubowym – opuści m.in. majowe El Clasico.

Jak podają kolejne źródła, problem może być jeszcze poważniejszy. Istnieje ryzyko, że kontuzja wpłynie także na jego występ na mistrzostwach świata. Pierwsze diagnozy określane są jako niekorzystne, a sytuacja zdrowotna zawodnika wymaga dalszej obserwacji.

Jeśli faktycznie pięć tygodni to minimalny okres przerwy hiszpańskiego gwiazdora, jego występ w USA, Kanadzie i Meksyku stoi pod wielkim znakiem zapytania – turniej rozpoczyna się bowiem za 49 dni, a przygotowania do niego poszczególnych drużyn znacznie wcześniej.

Kapitalne liczby Yamala

Yamal rozgrywał znakomite rozgrywki. W obecnym sezonie zanotował:

    • 45 występów
    • 24 gole
    • 18 asyst

Jak na 18-latka są to liczby absolutnie imponujące, ale Yamal mimo młodego wieku przyzwyczaił już do gry na najwyższym światowym poziomie, więc nikogo to nie szokuje. Na mundialu miał być filarem ekipy La Furia Roja, którą dwa lata temu poprowadził przecież do triumfu na Euro.

Na razie klub nie podał oficjalnego czasu rekonwalescencji, a media aż kipią od spekulacji. Najbliższe dni przyniosą szczegółowe wyniki badań, które określą, czy Yamal zdąży wrócić jeszcze w tym sezonie i czy zdąży na mundial.