Jednym z największych konfliktów w historii freak fightów zdecydowanie był ten pomiędzy Natanem Marconiem, a Denisem Załęckim. Jak się okazało, zawodnicy pogodzili się, a na ich social mediach od jakiegoś czasu pojawiają się wspólne materiały.

Byli zawodnicy nie wspierają "patogal"

Kilka dni temu na social mediach Natana Marconia pojawiło się zdjęcie z Amadeuszem Ferrarim, Denisem Załęckim i Sandrą Staniszewską. Wiele osób nie wierzyło w autentyczność wpisu do takiego stopnia, że byli pewni, że to dzieło sztucznej inteligencji. Jak się okazało, influencerzy szybko zdementowali podejrzenia.

Dzień po wrzuceniu wspomnianego zdjęcia zawodnicy dodali film, na którym przyznali, że oficjalnie się pogodzili. Rzekomo wszystko robią po to, żeby podkreślić, że nie wspierają patologii i podpisują się pod nową ustawą przeciwko patostreamingowi. Jest to dość mocny cios w stronę federacji freak fightowych, na których tak naprawdę się wybili.

Wspólne nagranie Denisa i Marconia

Jak wiadomo, zarówno Marcoń, jak i Denis Załęcki zdecydowanie nie stronią od kontrowersji. Ostatecznie nie skończyło się na klasycznym filmie z pogodzenia - zawodnicy dodali również krótkie nagranie, na którym przytulają się w łóżku.

Jednak po co to wszystko? Natan poinformował, że posiada pewne nagranie, które niedługo pojawi się na ekskluzywnej platformie. Podsumował wszystko tłumacząc, że "lekko zmieniają branżę", po czym przekazał Amadeuszowi, że "wspaniale się z nim współpracuje". Widzowie podejrzewają, że cała akcja jest prawdopodobnie w celu wypromowania Sandry na niebieskiej platformie. Wkrótce influencerzy mają udostępnić więcej informacji.