Vincent Kompany i jego Bayern Monachium za moment zmierzą się z Realem Madryt w ramach rewanżowego starcia w walce o półfinał Ligi Mistrzów. Na konferencji prasowej szkoleniowiec poruszył temat żółtych kartek i surowego podejścia do tematu.
Kompany apeluje o zmiany
Lider tabeli Bundesligi, Bayern Monachium, wykonał w pewnym stopniu plan na Santiago Bernabeu. Wygrał i przywiózł jednobramkową zaliczkę. Na pewno z perspektywy całego spotkania kibice, ale przede wszystkim sam Vincent Kompany, mogą żałować, że nie wykorzystano wszystkich dogodnych sytuacji. Niemniej gole Luisa Diaza oraz Harry'ego Kane'a stawiają Bawarczyków w roli wyraźnych faworytów.
Oczywiście z drugiej strony nie należy lekceważyć Realu Madryt, który nieraz pokazywał, że niezależnie od ogólnej formy, potrafi wykrzesać z siebie dodatkowe siły w Lidze Mistrzów. Za moment drugie spotkanie i na przedmeczowej konferencji prasowej trener Bayernu zdecydował się poruszyć dość ważny temat - limit żółtych kartek. Aktualnie trzy żółte kartki skutkują zawieszeniem.
Bardzo trudno przejść tę rundę Ligi Mistrzów bez zawieszenia. Jeśli zajdziesz tak daleko jako środkowy obrońca i dostaniesz tylko trzy żółte kartki, to znaczy, że i tak wykonałeś naprawdę dobrą robotę. Jednak mimo to wciąż możesz zostać zawieszony na mecz półfinałowy. To jest zbyt surowe.
🟨❌ Vincent Kompany has suggested reconsidering the yellow card rules in the Champions League:
“We have more matches in the group stage, yet it’s still three cards. If you make it this far as a centre-back with three yellow cards, you’ve actually done a good job, and still you… pic.twitter.com/76JQSHEG0Q
— Florian Plettenberg (@Plettigoal) April 14, 2026
Zagrożeni na półfinał
Wypowiedź Vincenta Kompany'ego nie wzięła się z nikąd. Bayern ma ogromną szansę wejść do półfinału, lecz tam może zabraknąć kilku kluczowych zawodników. Zawieszeniem za żółte kartki zagrożeni są m.in. Manuel Neuer, Joshua Kimmich, czy Jonathan Tah.
Belgijski trener podkreślał, że przy nowym formacie rozgrywek jest więcej spotkań do rozegrania. Jego zdaniem w związku z tym powinno się zreformować aktualny regulamin pod tym względem. Jeśli Bayern pokona Real, zagra w fazie 1/2 finału z Paris Saint-Germain, które wczoraj definitywnie wyeliminowało z rozgrywek Liverpool.
