Tottenham przeżywa jeden z najtrudniejszych sezonów od lat. Problemy sportowe idą w parze z kolejnymi kontuzjami, które tylko pogarszają sytuację drużyny. Właśnie urazu doznał kolejny ważny zawodnik Spurs.

Tottenham w strefie spadkowej

Jeszcze niedawno Spurs należeli do ścisłej czołówki ligowej. Dziś zespół walczy o utrzymanie, zajmując dopiero 18. miejsce w tabeli Premier League.

Zmiana trenera i zatrudnienie Roberto De Zerbiego miały odmienić losy drużyny, jednak początek pracy Włocha nie przyniósł przełomu. Tottenham przegrał w jego debiucie w 32. kolejce z Sunderlandem 0:1.

Mimo to szkoleniowiec zachowuje spokój. W rozmowie cytowanej przez Fabrizio Romano podkreślił, że jego zespół nie zasłużył na porażkę i potrzebuje jednego zwycięstwa, by odzyskać pewność siebie. Jednocześnie nie ukrywa, że widmo spadku jest realne i stanowi poważne zagrożenie dla klubu.

Kolejny cios. Kapitan wypada do końca sezonu

Na tym problemy się nie kończą. Wyniki Tottenhamu mogłyby być zdecydowanie lepsze, gdyby nie plaga kontuzji. Na liście nieobecnych znajdują się już od jakiegoś czasu m.in. Ben Davies, Wilson Odobert, Guglielmo Vicario, Dejan Kulusevski, James Maddison oraz Mohammed Kudus.

Teraz do tego grona dołącza kolejny kluczowy zawodnik. Cristian Romero doznał urazu więzadła pobocznego przyśrodkowego i według wstępnych prognoz będzie pauzował od sześciu do ośmiu tygodni. To oznacza, że jego sezon najprawdopodobniej dobiegł końca. Argentyńczyk pełnił rolę kapitana i był jednym z liderów zespołu – w obecnych rozgrywkach rozegrał 32 mecze, zdobył sześć bramek i zanotował cztery asysty.

Nieobecność Romero to ogromny problem w kontekście walki o utrzymanie. Tottenham musi radzić sobie bez jednego z filarów defensywy w kluczowym momencie sezonu.

Pojawia się również pytanie o jego występ na Mistrzostwach Świata 2026. Teoretycznie 27-latek powinien zdążyć wrócić do zdrowia, ale wiele zależy od przebiegu rehabilitacji i czy ostatecznie selekcjoner Argentyny Lionel Scalloni uwzględni go w swoich planach.