Anthony Gordon, aktualnie zawodnik Newcastle United, coraz mocniej rozważa odejście z klubu Premier League. W mediach pojawiło się wiele informacji na temat zainteresowania Bayernu Monachium, a teraz hiszpańskie media informują o rozmowach z FC Barceloną.

Gordon na celowniku FC Barcelony!

W aktualnym sezonie FC Barcelona nie zdołała zwojować europejskiego futbolu. Lideruje w tabeli La Liga i dość pewnie zmierza po kolejne mistrzostwo Hiszpanii. Natomiast klub chce w końcu osiągnąć wymarzony cel i zgarnąć trofeum Ligi Mistrzów. W tym celu konieczne będą wzmocnienia, a zarząd już zapatruje się na nowe nazwiska w kontekście letniego okienka transferowego. W samej Champions League "Barca" mierzyła się z Newcastle United, w którym na co dzień występuje 25-letni Anthony Gordon.

Hiszpańskie media, w tym "RAC1", a także "Sport" donoszą, że FC Barcelona wpisała skrzydłowego na listę życzeń. Według najnowszych informacji, Deco miał się nawet spotkać z agentem piłkarza, ponieważ "Dumie Katalonii" ma niezwykle zależeć na pozyskaniu tego gracza. Jednak najważniejsza w tym wszystkim będzie kwota, która może oscylować nawet w okolicy 80 milionów funtów, co może być barierą nie do przeskoczenia.

Bayern nie odpuści

W ostatnim czasie Bayern Monachium i Anthony Gordon to frazy często pojawiające się razem w nagłówkach wszelkich portali. O 25-latka ma zabiegać sam Vincent Kompany, który, jak wiemy, w tym sezonie potrafił stworzyć istną maszynę do wygrywania i zdobywania goli. Newcastle United niekoniecznie będzie chciało się pozbywać swojej gwiazdy, choć sam piłkarz coraz mocniej wykazuje chęć zmiany otoczenia. Jak przekazał dobrze znany Florian Plettenberg Bayern miał zaproponować piłkarzowi konkretne warunki - pięcioletni kontrakt.

W aktualnym sezonie Anthony Gordon zanotował już łącznie 46 występów we wszystkich rozgrywkach i uzbierał na swoim koncie 17 trafień oraz 5 asyst. Co ważne, aż 10 goli strzelił w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Newcastle notuje bardzo przeciętny sezon, co również może motywować piłkarza do zmiany klubu, choć jego aktualna umowa obowiązuje aż do 2030 roku.